Jak poinformował w czwartek serwis informacyjny ONZ (UN News), sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres z zadowoleniem przyjął wiadomość o nowych funduszach. Podkreślił, że środki te umożliwią dotarcie do milionów potrzebujących osób w najbardziej zapalnych regionach świata.
Kwota 1,8 mld zostanie przekazana ONZ w ciągu roku. Jak przekazał ambasador USA przy ONZ Mike Waltz, środki te mają sfinansować ratującą życie pomoc dla ofiar klęsk żywiołowych, głodu i „ludzi, którzy rzeczywiście pilnie potrzebują pomocy”.
Łącznie z pakietem 2 mld dolarów ogłoszonym w grudniu, suma wsparcia USA przekazanego ONZ wyniesie 3,8 mld dolarów.
Koordynator pomocy humanitarnej ONZ Tom Fletcher ocenił, że finansowanie ma kluczowe znaczenie w czasie, gdy system pomocy jest przeciążony i niedofinansowany.
– To wsparcie pomoże uratować miliony istnień ludzkich – oświadczył w siedzibie ONZ w Nowym Jorku podczas konferencji prasowej, w którym uczestniczyli także Waltz i przedstawiciel Departamentu Stanu USA ds. pomocy zagranicznej Jeremy Lewin.
Fletcher zaznaczył, że system humanitarny przechodzi reformy mające zwiększyć efektywność i przejrzystość działań.
Według UN News 2 mld dolarów od USA umożliwiły w 2026 roku dostarczenie pomocy 14,4 mln ludzi, którzy ucierpieli z powodu 18 kryzysów humanitarnych. Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) wskazuje, że wsparcie to potroiło fundusze dostępne dla najbardziej potrzebujących krajów. Środki te sfinansowały żywność dla 6 mln osób i dostęp do bezpiecznej wody dla 10,4 mln, a także wsparcie dla 690 placówek medycznych i programy leczenia niedożywienia u ponad pół miliona dzieci.
Organizacje humanitarne ostrzegają jednak, że globalne potrzeby wciąż drastycznie przewyższają dostępne zasoby.
ONZ szacuje, że pomocy potrzebuje obecnie około 240 mln ludzi na świecie, ale budżet pomocowy organizacji na 2026 rok to 23 mld dolarów, co pozwoli pomóc zaledwie 87 mln potrzebujących - podkreśliła AP.
Agencja przypomniała, że administracja Trumpa znacząco zredukowała środki przekazywane na pomoc humanitarną, wybiórczo wspierając akcje i organizacje pomocowe, które jej zdaniem służą interesom USA. Zmusiło to agencje ONZ do cięcia budżetów, ograniczania programów pomocowych i zwolnienia tysięcy pracowników. Inni darczyńcy, tacy jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Japonia, także zmniejszyły wsparcie dla ONZ.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)









