Oferta brzmi prosto i kusząco: wystarczy okleić auto, ciężarówkę, a nawet łódź reklamą znanej marki, np. napoju energetycznego czy sieci handlowej i będziemy otrzymywać kilkaset dolarów tygodniowo. W rzeczywistości to często kosztowna pułapka.
Schemat zazwyczaj zaczyna się od SMS-a, e-maila lub reklamy w mediach społecznościowych. Oszuści obiecują szybki zarobek w zamian za zamianę pojazdu w „jeżdżący billboard”. Po krótkim formularzu kontaktuje się rzekomy przedstawiciel firmy. Na początku wszystko wygląda profesjonalnie, ale prawdziwy problem pojawia się później.
Domniemana firma wysyła czek z kwotą na pokrycie kosztów oklejenia pojazdu. Osoba zainteresowana usługą jest instruowana, aby wpłacić go na konto, a następnie przekazać część pieniędzy „lokalnemu instalatorowi” – za pomocą aplikacji typu Venmo, Cash App, przelewu lub nawet kart podarunkowych. Problem polega na tym, że czek jest fałszywy.
Banki mają obowiązek szybko udostępniać środki z wpłaconych czeków, dlatego pieniądze mogą pojawić się na koncie w ciągu jednego do dwóch dni. Nie oznacza to jednak, że czek jest autentyczny. Gdy bank wykryje fałszerstwo – czasem po kilku dniach lub tygodniach – cała kwota zostaje obciążona z powrotem na konto klienta. W tym czasie oszuści już znikają z pieniędzmi przesłanymi „instalatorowi”.
Eksperci podkreślają, że przestępcy wykorzystują fakt, iż wiele osób szuka dodatkowej pracy. Kluczowe jest zachowanie ostrożności i znajomość podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Przede wszystkim należy być sceptycznym wobec ofert pracy, które obiecują łatwy zarobek. Jeśli coś brzmi zbyt dobrze, by było prawdziwe – najprawdopodobniej takie właśnie jest. Nigdy nie należy wpłacać czeku od nieznanej osoby i przekazywać ich dalej.
Przed podjęciem jakiejkolwiek współpracy w zakresie reklamy na pojeździe warto skontaktować się bezpośrednio z firmą, korzystając wyłącznie z oficjalnych danych kontaktowych ze strony internetowej. Nie należy ufać numerom telefonów ani linkom przesłanym w wiadomościach. Weryfikację firm można również przeprowadzić na stronie BBB.org, sprawdzając opinie i oceny.
Specjaliści przypominają też podstawową zasadę: legalne firmy nie wysyłają dużych czeków z prośbą o odesłanie części pieniędzy gdzie indziej. To jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych.
Odrobina ostrożności może uchronić przed bardzo kosztowną „przejażdżką” z oszustami.










