Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Poczobut w Senacie: ponad podziałami jesteśmy jednym narodem, warto o tym pamiętać w szarej, kłótliwej codzienności

Bardzo mocno się różnimy, mamy różne poglądy polityczne, ale ponad podziałami ciągle jesteśmy jednym narodem i warto o tym pamiętać w naszej szarej, kłótliwej codzienności - powiedział w środę w Senacie Andrzej Poczobut. Podkreślił, że bardzo ważne, aby na Białorusi istniała możliwości nauki języka polskiego.
Poczobut w Senacie: ponad podziałami jesteśmy jednym narodem, warto o tym pamiętać w szarej, kłótliwej codzienności
Andrzej Poczobut

Autor: PAP/Leszek Szymański

Na początku posiedzenia Senatu marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska wręczyła Poczobutowi akt powołania do Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu. Kidawa-Błońska przypomniała, że powołała Poczobuta w skład tej Rady w 2024 r., gdy przebywał on w białoruskim więzieniu. - Bardzo się cieszę na współpracę na rzecz Polaków na wschodzie - podkreśliła marszałek.

Poczobut powiedział, że jest bardzo wzruszony. Jak dodał, to zaszczyt, że może przemawiać w Senacie. - Z drugiej strony jest mi bardzo łatwo mówić, dlatego że wiem, że jestem wśród przyjaciół, że jestem wśród tych, na których można liczyć w trudnych chwilach - zauważył.

Jak mówił, dowiedział się o powołaniu do Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu będąc jeszcze w więzieniu i jest za to bardzo wdzięczny. - Senat nie zapomina o mnie, tak samo jak przez dziesięciolecia swojej działalności nie zapominał o Polakach na Białorusi, o Polakach w świecie. Senat zawsze miał serce dla Polaków poza granicami kraju i my, Polacy na Białorusi, tego niejednokrotnie doświadczaliśmy - podkreślił Poczobut.

- Chcę powiedzieć, że ani przez chwilę nie wątpiłem, że w Polsce, rodacy na świecie, Polacy na Białorusi będą pamiętali o mnie. I za to jestem wam wszystkim bardzo wdzięczny - powiedział.

Poczobut zwrócił uwagę, że na co dzień, my Polacy bardzo mocno się różnimy, mamy różne poglądy polityczne, inaczej patrzymy na rzeczywistość i bardzo się kłócimy. - Ale ciągle są sprawy, które potrafią nas wszystkich zjednoczyć ponad tymi podziałami. Ponad podziałami, ponad granicami państwowymi ciągle jesteśmy jednym narodem. I o tym warto pamiętać w naszej szarej, kłótliwej codzienności - podkreślił.

Zapewnił, że Polacy na Białorusi zawsze byli bardzo dumni, że sprawa Związku Polaków na Białorusi zawsze była traktowana w szczególny sposób.

- Wszystkie siły polityczne, które rządziły Polską od 2005 roku, czyli od momentu, kiedy Związek Polaków został zdelegalizowany, udzielały swego wsparcia dla Związku Polaków. Czy to był rząd lewicowy Marka Belki, czy to był rząd prawicowy Jarosława Kaczyńskiego, czy to koalicyjny rząd, na czele którego stoi Donald Tusk. Te wszystkie rządy mają swój udział we wspieraniu Związku Polaków na Białorusi. I chcę powiedzieć, że historia Związku Polaków, te 21 lat (działania) w warunkach nielegalności, to jest historia naszego wspólnego sukcesu - podkreślił Poczobut.

Zwrócił też uwagę, że mniejszość polska na Białorusi to około 300 tysięcy osób, a tylko 3 tysiące dzieci uczy się dzisiaj języka polskiego. Podkreślił, że jednocześnie „liczba dzieci, która może się uczyć języka polskiego w państwowym systemie edukacji równa się zero”.

Poczobut powiedział, że bardzo mu zależy, żeby nadal istniała możliwość nauki języka polskiego na Białorusi. - Bardzo ważne jest, żeby ta działalność edukacyjna była nadal wspierana przez stronę polską - podkreślił.

Jak dodał, jest teraz często pytany, jaką politykę należy prowadzić wobec Białorusi i reżimu Łukaszenki. - Ja nie mam odpowiedzi dzisiaj na to pytanie. Pięć lat byłem odizolowany, dzisiaj po prostu chłonę informacje, a nie jestem w stanie dać jakiejkolwiek rady i diagnozy - mówił Poczobut.

Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, od marca 2021 r. przebywał za kratami. Najpierw był przetrzymywany w areszcie, a po procesie i skazaniu w politycznym procesie został wysłany do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim na północy Białorusi. Skazano go na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze za rzekome „wzniecanie nienawiści” oraz „wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Został uznany za więźnia politycznego przez białoruskie i międzynarodowe organizacje praw człowieka.

Po ponad pięciu latach, 29 kwietnia 2026 r., Poczobut wyszedł na wolność w wyniku wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Operacja była wynikiem współpracy polskich, amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich służb. Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył Poczobutowi Order Orła Białego. Dziennikarz zapowiedział chęć powrotu na Białoruś. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama