Rada Miasta Chicago przyjęła w środę, 20 maja, stosunkiem głosów 28 do 21 rozporządzenie zakazujące pracy w Departamencie Policji Chicagowskiej (CPD) funkcjonariuszom powiązanym z grupami ekstremistycznymi i organizacjami szerzącymi nienawiść.
Nowe przepisy nakazują CPD zwalnianie funkcjonariuszy mających związki z organizacjami takimi jak Three Percenters czy Proud Boys.
Chodzi o „aktywny udział” w radykalnych organizacjach – między innymi rekrutowanie członków, zbieranie funduszy, noszenie symboli ekstremistycznych czy tatuowanie znaków związanych z takimi grupami.
Rozporządzenie zabrania także zatrudniania osób powiązanych z podobnymi grupami i daje policji nowe uprawnienia śledcze do sprawdzania zarówno obecnych funkcjonariuszy, jak i kandydatów do pracy.
Podczas burzliwej debaty krytycy projektu argumentowali, że przepisy powinny obejmować wszystkich miejskich pracowników, a nie wyłącznie policjantów.
„Moim największym problemem jest ponowne wskazywanie policji palcem. Wszystko musi być o złej policji. Jeśli dotyczyłoby to wszystkich, nie miałbym z tym problemu” – powiedział radny z 38. okręgu miejskiego Nick Sposato.
Sponsor rozporządzenia, radny Matt Martin z 47. okręgu miejskiego przekonywał jednak, że miasto nie może dłużej odkładać działań wobec doniesień o ekstremizmie w szeregach policji.
Nowe przepisy są odpowiedzią m.in. na szturm na Kapitol USA z 6 stycznia 2021 roku oraz raport byłej inspektor generalnej miasta Chicago Deborah Witzburg z 2024 roku. Dokument wykazał, że działania władz miasta wobec przypadków ekstremizmu w szeregach chicagowskiej policji były niewystarczające i nie spełniały standardów deklarowanych przez miasto oraz Chicago Police Department. Raport wskazywał także na brak jasnych procedur dotyczących identyfikowania i monitorowania funkcjonariuszy powiązanych z organizacjami ekstremistycznymi.
Burmistrz Brandon Johnson, który popiera nowe przepisy, powołał w ubiegłym roku specjalną grupę zadaniową zajmującą się badaniem ekstremizmu po publikacji raportu Witzburg. Johnson podkreślił, że policjanci chicagowscy pełnią wyjątkową rolę w społeczeństwie i dlatego muszą podlegać szczególnie wysokim standardom.
„Nie chcemy sytuacji, w której zaufanie między policją a społecznością zostaje zniszczone. Te przepisy mają pomóc odbudować prawdziwe zaufanie” – powiedział burmistrz.
Przeciwko rozporządzeniu ostro wystąpił związek zawodowy policjantów Fraternal Order of Police. Jego przewodniczący John Catanzara zapowiedział możliwe działania prawne przeciwko miastu.
„To absurdalne i niepotrzebne. Przepisy są wymierzone wyłącznie w policję pod pretekstem, że tylko my mamy możliwość odebrania komuś życia” – powiedział Catanzara.
Joanna Trzos
[email protected]









