- Prezydent, mając przed sobą pięciu kandydatów, zdecydował o wyborze sędziego Kapińskiego - powiedział prezydencki rzecznik na konferencji prasowej. Wskazał, że Kapiński to „niezwykle doświadczony sędzia”, który „rozpoznawał sprawy karne o bardzo poważnym stopniu skomplikowania”.
We wtorek upływa kadencja obecnej I prezes SN dr. hab. Małgorzaty Manowskiej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, I prezesa SN powołuje prezydent na 6-letnią kadencję spośród 5 kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne SN. Na stanowisko I prezesa SN można być ponownie powołanym tylko raz.
Procedura wyłonienia kandydatów na nowego I prezesa SN rozpoczęła się w lutym tego roku. Ze względu na brak potrzebnego kworum, kandydatów udało się wyłonić dopiero za trzecim podejściem. Łącznie więc procedura wyboru rozłożyła się na cztery dni, bowiem gdy trzeciego dnia udało się uzyskać wymagane kworum, posiedzenie przerwano ze względu na nieobecność jednego z potencjalnych kandydatów na I prezesa SN.
Ostatecznie 27 lutego br. Zgromadzenie Ogólne SN przegłosowało kandydatury przedłożone prezydentowi. Byli to sędziowie: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki. Wszyscy to sędziowie powołani do SN po zmianach w KRS w wyniku ustawy z 2017 r.
Przed tygodniem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zapewniał, że decyzja prezydenta o powołaniu nowego I prezesa SN zapadnie w terminie. - Prezydent na pewno zapewni to, żeby była ciągłość, jeśli chodzi o funkcjonowanie, urzędowanie I prezesa SN. To niezwykle ważna instytucja, niezwykle ważna funkcja. Jedna z najważniejszych w państwie – podkreślał wtedy szef KPRP. (PAP)









