Hurricanes, którzy dwie pierwsze rundy play off przeszli bez porażki, jedyny dotychczas mecz przegrali (2:6) na początek serii z Canadiens.
W poniedziałek po raz drugi z rzędu wygrali 3:2 i po raz drugi spotkanie rozstrzygnęła rozgrywka. Goście dwukrotnie w Bell Centre obejmowali prowadzenie, ale za każdym razem ekipa z Montrealu potrafiła odpowiedzieć. Decydujące okazało się trafienie Rosjanina Andrieja Swiecznikowa w 15. minucie dogrywki.
- Widać gołym okiem, że schodzi z nas „rdza”. Cieszymy się, że nabieramy rytmu, znów zaczynamy grać w hokej, czuć to – przyznał strzelec drugiego gola dla Hurricanes Taylor Hall, czym nawiązał do faktu, że jego drużyna miała 11 dni przerwy po poprzedniej rundzie play off.
Kanadyjski zespół przegrał dwa mecze z rzędu po raz pierwszy w play off.
- To czas zbierania doświadczenia i ciągłej nauki. Na tej drodze zawsze będą zdarzać się porażki. Przegraliśmy z rywalem bardzo dobrym, a do tego dojrzałym. Nie wiem, czy będziemy w stanie mu dorównać właśnie w elemencie doświadczenia - powiedział o swojej młodej drużynie trener Martin St. Louis.
Czwarty mecz - w środę, również w Montrealu. (PAP)









