Do zdarzenia doszło w niedzielę, 24 maja o 12.40 po południu w budynku mieszkaniowym w rejonie 900 East 104th Street w dzielnicy Pullman na dalekim południu Chicago. Według policji, w jednym z mieszkań dwulatek przypadkowo postrzelił się w głowę.
Ranne dziecko w krytycznym stanie zostało przewiezione do szpitala dziecięcego Uniwersytetu Chicagowskiego, gdzie zmarło niecałą godzinę później. Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook podało tożsamość chłopczyka: to dwuletni Jamonte Shaw, który mieszkał w miejscu zdarzenia.
W związku ze zdarzeniem aresztowano 31-letniego mężczyznę, lecz w poniedziałek nie było informacji o stawianych mu zarzutach. Policja kontynuowała śledztwo.
(jm)









