Massachusetts stało się pierwszym stanem w USA, który oficjalnie uznał prawo kierowców Ubera i Lyfta – formalnie traktowanych przez prawo federalne jako niezależni kontraktorzy – do organizowania się i tworzenia związku zawodowego.
We wtorek kierowcy zgromadzili się przed budynkiem stanowego parlamentu w dzielnicy Beacon Hill w Bostonie, świętując decyzję Departamentu Pracy stanu Massachusetts, który w piątek, 22 maja formalnie zatwierdził proces tworzenia związku.
Nowa związek działa pod nazwą App Drivers Union i może w przyszłości reprezentować około 70 tysięcy kierowców pracujących dla Ubera i Lyfta w Massachusetts. Według związku zawodowego SEIU to największa prywatna grupa pracowników, która uzyskała status związku zawodowego od czasu zrzeszenia się pracowników Forda w 1941 roku.
Kierowcy Ubera i Lyfta podkreślają, że wielu z nich zmaga się dziś z gwałtownie rosnącymi kosztami paliwa, ubezpieczenia oraz utrzymania samochodów. Wśród najczęściej wymienianych problemów są także nagłe dezaktywacje kont w aplikacjach, często bez wcześniejszego ostrzeżenia lub jasnego wyjaśnienia.
Organizatorzy związku wskazują również na rosnące obawy związane z rozwojem autonomicznych pojazdów i przyszłością pracy kierowców w branży ride-share.
Droga do utworzenia związku została otwarta po referendum z listopada 2024 roku. Wyborcy w Massachusetts zatwierdzili wtedy tzw. Question 3, które pozwoliło kierowcom aplikacji Ubera i Lyfta negocjować zbiorowo kwestie wynagrodzeń i świadczeń.
Inicjatywę poparli m.in. prokurator generalna Massachusetts Andrea Joy Campbell oraz kongresmeni Jim McGovern i Ayanna Pressley.
Jeszcze przed wyborami propozycja cieszyła się wyraźnym poparciem społecznym. Według sondażu University of Massachusetts Amherst z 2024 roku popierało ją 58 procent respondentów.
Zwycięstwo kierowców w Massachusetts może teraz stać się impulsem dla podobnych kampanii prowadzonych w innych częściach kraju, w tym w Illinois i Kalifornii, gdzie również trwają dyskusje o prawach pracowników sektora przewozu pasażerskiego.
Joanna Trzos
[email protected]









