Kongresmeni ogłosili, że w piątek oficjalnie złożą projekt ustawy zakazującej wznoszenia łuku w miejscu wybranym przez Trumpa. Projekt grupy Demokratów zakłada też zakaz wykorzystania na budowę środków federalnych oraz zakaz wznoszenia łuków i innych dużych struktur na pozostałych waszyngtońskich obszarach zielonych bez wcześniejszej zgody Kongresu.
Dziennik pisał już wcześniej, że administracja Trumpa nie zamierza zwracać się do Kongresu o zgodę na budowę monumentu, argumentując, że autoryzował on już powstanie podobnego projektu w wybranym miejscu ponad sto lat temu.
Projekt ma niewielkie szanse na przyjęcie przez Kongres. Republikanie powstrzymują się przed publicznym sprzeciwem wobec planów budowlanych prezydenta. Jednak część z nich zaczęła wyrażać obawy w związku ze zmianami wprowadzanymi przez Trumpa w stolicy. Pojawiają się też głosy krytyki w sprawie planu wydania milionów dolarów z pieniędzy podatników na zapewnienie bezpieczeństwa budowanej sali balowej przy Białym Domu.
Demokraci zapowiedzieli, że będą priorytetowo traktować kwestię projektów budowlanych Trumpa, jeśli przejmą jedną albo obie izby Kongresu w wyniku jesiennych wyborów połówkowych.
W kwietniu administracja prezydenta oficjalnie zaprezentowała projekt łuku mającego upamiętnić 250-lecie Stanów Zjednoczonych. 76-metrowa budowla ma mieć na szczycie złotą statuę wolności, której „strzec” będą cztery złote lwy.
Potężny łuk - położony na końcu mostu Arlington Memorial Bridge na brzegu Potomaku po stronie Wirginii, między mauzoleum Lincolna a narodowym cmentarzem Arlington - będzie zdecydowanie górować nad budynkiem upamiętniającym Lincolna (45 m). Ma być też wyższy niż paryski Łuk Triumfalny (49,5 m).
Plany łuku od początku budzą kontrowersje i są krytykowane przez część środowisk weteranów oraz działaczy na rzecz ochrony zabytków. Argumentują oni, że łuk zasłoni m.in. widok z cmentarza Arlington oraz zakłóci pierwotną koncepcję architektoniczną stolicy.
Według badania Washington Post-ABC-Ipsos przeprowadzonego w ubiegłym miesiącu ponad połowa (52 proc.) Amerykanów jest przeciwna budowie łuku triumfalnego, a 21 proc. popiera ten projekt.
„Cmentarz narodowy w Arlington to święta ziemia, miejsce spoczynku niektórych z największych bohaterów naszego narodu” – podkreślił współautor projektu ustawy Don Beyer. „Nie do pomyślenia jest, abyśmy zbezcześcili tę uświęconą przestrzeń, budując pomnik ego Donalda Trumpa” - dodał.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

