W raporcie, który WMO przygotowała wspólnie z brytyjskim Biurem Meteorologicznym (Met Office), prognozuje się, że w latach 2026–30 średnie temperatury na świecie mają być o 1,3 do 1,9 stopnia Celsjusza wyższe od poziomów sprzed epoki przemysłowej, która - według kryteriów przyjętych przez WMO - obejmuje lata 1850-1900.
W ocenie autorów dokumentu ustanowieniu nowych rekordów będzie sprzyjać zjawisko El Nino, w wyniku którego ma wzrosnąć temperatura powierzchni wody w strefie równikowej Oceanu Spokojnego. W raporcie pojawiły się też prognozy, że średnia temperatura w regionach najbliżej Bieguna Północnego wzrośnie w ciągu najbliższych pięciu lat ponad 3,5-krotnie w stosunku do średniej światowej. Według badaczy powłoka lodu na wodach mórz Barentsa, Beringa i Ochockiego będzie w tym czasie intensywnie topnieć.
Agencja Reutera przypomniała, że państwa-sygnatariusze wynegocjowanego w 2015 r., a ratyfikowanego rok później Porozumienia Paryskiego zobowiązały się do podjęcia starań, by średni wzrost temperatury globalnej nie wzrósł o więcej niż 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.
Zgodnie z prognozą WMO „prawdopodobieństwo, że co najmniej w jednym roku w okresie 2026–30 ten poziom zostanie przekroczony o 1,5 stopnia, wynosi 91 procent”. Prawdopodobieństwo, że w latach 2026-30 średnia globalna temperatura przekroczy poziom sprzed okresu 1850-1900 o więcej niż 1,5 stopnia, oceniono na 75 proc.
Według autorów raportu na 86 proc. prawdopodobne jest natomiast, że do końca dekady zostanie przekroczony rekord z 2024 r., kiedy średnie temperatury na świecie były wyższe o 1,55 stopnia Celsjusza w porównaniu z okresem sprzed epoki przemysłowej.
Prognoza WMO zakłada też bardziej wilgotne zimy na półkuli północnej oraz więcej opadów deszczu w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni w północnej Europie, na Alasce, Syberii i w krajach Sahelu. W Amazonii w tej samej części roku prognozuje się natomiast pogodę bardziej suchą niż dotychczas. (PAP)

