Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Dialog wspomnień: opera Howarda Reicha, która otwiera drzwi do pamięci, miłości i nadziei

Jak zmierzyć się z traumą, której nawet nie przeżyłeś? Traumą, która niesie w sobie śmierć 6 milionów ludzi. Mowa o Holokauście – Zagładzie Żydów, do której doszło w czasie drugiej wojny światowej. Ta głęboka, międzypokoleniowa trauma dotknęła wiele osób – to dzieci tzw. Ocalałych. Jednym z nich jest Howard Reich – krytyk muzyczny, znawca i pasjonat jazzu, emerytowany dziennikarz „Chicago Tribune”. Reich zmierzył się z tą traumą w sposób dość oryginalny – napisał o tym operę!
Dialog wspomnień: opera Howarda Reicha, która otwiera drzwi do pamięci, miłości i nadziei
Od lewej: Dominic Armstrong, Megan Marino, Howard Reich, Danny Belcher i Tom Cipullo

Autor: Peter Serocki

Po premierze w Seattle i entuzjastycznym przyjęciu na scenach w San Francisco, do Chicago, a konkretnie na scenę Studebaker Theatre w Fine Arts Building przy Michigan Ave., zawitała w sobotę, 23 maja kameralna opera „The Dialogue of Memories” (Dialog wspomnień). Autorem muzyki jest kompozytor Tom Cipullo, a libretto napisał Howard Reich (we współpracy z Cipullo). To historia matki Reicha – Sonii, która przeżyła Holocaust, a do której po 60 latach powracają koszmary przeszłości. Howard Reich stara się rozwikłać tajemnice swojej matki. W przeszłości zmierzył się on z tą tajemnicą już dwukrotnie. Napisał książkę „Prisoner of Her Past. A Son’s Memoir” oraz zrobił film dokumentalny „Prisoner of Her Past. Discovering a Secret Holocaust Story”, gdzie między innymi udał się w podróż do Polski i na Ukrainę. Tym razem – w operze,  pomaga mu w tym niemal przypadkowe spotkanie z dziennikarzem, pisarzem, laureatem Nagrody Nobla – Elie Wieselem. Przypadkowe i nieprzypadkowe. 

W 2012 roku Wiesel został laureatem Nagrody Literackiej „Chicago Tribune”. Do przeprowadzenia z nim wywiadu wytypowano Howarda Reicha. Ten początkowo chciał się skupić wyłącznie na nagrodzie i nagrodzonym, i nie informować go o wojennych doświadczeniach swojej rodziny. Jednak sam Wiesel, po zakończonej rozmowie zapytał Howarda dlaczego „Chicago Tribune” do przeprowadzenia wywiadu wysłało krytyka muzycznego? I tak zaczyna się historia, która trwała 4 lata, bo tyle czasu Howard Reich spędził na rozmowie z Elie Wieselem, podróżując do Nowego Jorku i na Florydę. Powstała z tego książka „The Art of Inventing Hope: Intimate Conversations with Elie Wiesel”, która jest inspiracją opery „The Dialogue  of Memories”. 

– To kameralna opowieść o pamięci, poświęceniu, miłości i nadziei – tak w skrócie przedstawia ten utwór Mina Miller, prezydent i dyrektor artystyczna mającej siedzibę w Seattle organizacji „Music of Remembrance”, która jest producentem opery. Ta instytucja artystyczna powstała w 1998 roku i koncentruje się na prawach człowieka i zagadnieniach sprawiedliwości społecznej, stara się też upamiętniać Holokaust i honorować wszystkich ludzi wykluczonych i prześladowanych ze względu na wyznanie, pochodzenie etniczne, płeć, bądź orientację seksualną.

Na scenie Studebaker Theatre, wśród oszczędnej scenografii, pojawili się wykonawcy: kwartet muzyczny, który wykonywał niezwykle piękną i wymowną muzykę autorstwa Toma Cipullo oraz śpiewacy: Daniel Belcher – baryton grający postać Elie Wiesela, Megan Marino – mezzosopran w roli matki Howarda Reicha – Sonii oraz Dominic Armstrong – tenor, który wciela się samego Howarda Reicha. Przez ponad godzinę obserwujemy z jednej strony postać Howarda Reicha, próbującego zmierzyć się z koszmarem wspomnień wojennych, które wracają do jego matki Sonii i powodują jej irracjonalne zachowanie, oraz z drugiej strony – jego rozmowy z Elie Wieselem, który przeżył ten sam koszmar i próbuje pokierować Howarda w stronę, gdzie znajdzie odpowiedzi na dręczące go pytania.

– Śpiewacy zaangażowani do tej opery, to także świetni aktorzy. Kiedy oglądałem próby tego spektaklu, to zdałem sobie sprawę, że nie tylko oglądam operę, ale oglądam sceny z mojego życia. To wszystko, co oglądacie na scenie, zdarzyło się naprawdę. To jest dla mnie słodko-gorzkie doświadczenie, ponieważ jest w tym i radość i ból – mówił w sobotę, przed chicagowską premierą, Howard Reich. 

Kompozytor Tom Cipullo, obecny na premierze w Chicago, mówił, że pisanie muzyki do tej opery było wyzwaniem. – Słowa w tej operze są bardzo ważne, są piękne i wzniosłe, i onieśmielają. Musiałem znaleźć sposób, jak nad tym pracować. Przez dłuższy czas zmagałem się z tym i zastanawiałem się, co ja z tym zrobię. Aż znalazłem ten dźwięk w mojej głowie, który pokochałem – mówił Cipullo. Tym dźwiękiem był fragment muzyki Roberta Schumanna z „Album for the Young”. I od tego się zaczęło. 

– Mam nadzieję, że wszyscy, którzy zobaczą to przedstawienie będą mieli świadomość, jak ważny jest protest, mówienie głośno o prawdzie i zdobywanie prawdy. Mnie zajęło to wiele lat, by dotrzeć do punktu, a którym mogłem zmierzyć się z przeszłością mojej rodziny. Przez większość czasu starałem się unikać tego tematu. Elie Wiesel cały czas protestował przeciwko temu, co działo się na świecie, przeciwko niesprawiedliwościom. A ta opera jest moją formą protestu i mam nadzieję, że ludzie tutaj obecni zabiorą ducha tego protestu ze sobą – podsumował Reich.

 – A gdyby Elie Wiesel siedział dziś na widowni i oglądał tę operę, to co by powiedział? – zapytała Mina Miller. – Cool! – zażartował w odpowiedzi Howard Reich. I dodał, że nie wie, co powiedziałby Wiesel, ale wie, że on również kochał muzykę. W pracy nad książką pomagała Reichowi asystentka Wiesela. I to do niej wysłał teraz informację o operze. A ona odpisała mu jednym zdaniem: „Profesor Wiesel byłby z ciebie bardzo dumny”.

Ewa Malcher
[email protected]

Zdjęcia: Peter Serocki
[email protected]

 



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama