„Mężczyzna idealny” spektakl cieszący się ogromnym zainteresowaniem chicagowskiej publiczności zobaczyliśmy ponownie 24 i 25 kwietnia na kameralnej scenie Art Gallery Kafe w Wood Dale.
Koncepcja mężczyzny idealnego w spektaklu granym przez Teatr Scena Polonia w Chicago była równie zabawna, co interesująca, a przede wszystkim wciąż aktualna.
Spektakl powstał na podstawie tekstu niemieckiego dramatopisarza Johna von Düffel, który z kolei inspirował się bestsellerową książką Esther Vilar pod tytułem „Tresowany mężczyzna”.
Przewrotna komedia jest grana w Chicago od dziesięciu lat i z chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze relacje damsko-męskie, w szczególności zmieniające się znaczenie instytucji małżeństwa.
„Mężczyznę idealnego” w reżyserii Kingi Modjeskiej po raz pierwszy można było zobaczyć w Teatrze Chopina w Chicago. Wtedy rolę teściowej zagrała Elżbieta Kochanowska-Michalik, a Sebka – Grzegorz Chiliński.
W nowej obsadzie, której odsłona była w 2025 roku z ogromnym powodzeniem występują znani aktorzy: Kinga Modjeska jako ekscentryczna Matka Sebastiana, doktor Schröderede, absolwentka studiów genderowskich na lokalnym uniwersytecie online, Marcin Kowalik w roli Sebastiana, mężczyzny idealnego oraz grające w pierwotnym, oryginalnym wystawieniu sztuki: Edyta Luckos – Helena, drapieżna bizneswomen, która nie umie parzyć herbaty i nie bawiła się lalkami oraz Julitta Mroczkowska – Matka Heleny, wielokrotna mężatka, doktorowa Konstancja, specjalistka od zagospodarowywania mężowskich kart kredytowych.
Sztuka z nowym spojrzeniem, sytuacjami, tekstami, obsadą, kostiumami i choreografią opiera się na błyskotliwych dialogach, w których bohaterowie zręcznie wymieniają argumenty, okazują głębokie emocje i sprytnie manipulują innymi ugruntowując w ten sposób satysfakcjonującą dla siebie pozycję w relacjach międzyludzkich.
Poruszane tematy, oczekiwania wobec partnera, walka o niezależność, stereotypy płciowe nic nie straciły na aktualności, a widz z powodu kameralności warunków scenicznych obserwuje błyskotliwe zmiany akcji i nie tylko czuje się, tak jakby sam brał w nich udział, ale wręcz bierze udział: otwiera doktor Schröderede butelkę wina, siedzi obok stolika Sebastiana, który uciekł z domu, bo nie mógł znieść panującej tam „gęstej” atmosfery i słucha refleksji Sebastiana na „głębokim” rauszu.
Zmieniające się pory dnia i natężenie ruchu drogowego ilustruje kadr chicagowskiej ulicy z fragmentem autostrady wyświetlany na ścianie.
Publiczność bawi się doskonale obserwując absurdy sytuacji, w których wszyscy trochę mają rację… i wszyscy trochę się mylą. Humor spektaklu jest inteligentny, momentami mocno kąśliwy. Widz śmieje się nie tylko z bohaterów, lecz także – a może przede wszystkim – z samego siebie.
Z pewnością autoironia sprawi, że „Mężczyzna idealny” pozostanie w naszej pamięci na dłużej. Oszczędna forma sceniczna pozwoliła skupić się na doskonałym aktorstwie profesjonalnych aktorów i tekście. Kluczowe były tu relacje między postaciami, napięcie, niedopowiedzenia, drobne gesty, które mówią więcej niż słowa. „Mężczyzna idealny„ to błyskotliwa komedia obyczajowa, która pozostawia widza z pytaniem: Czy istnieje idealny partner?
Tekst: Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka

