Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 16 lipca 2026 17:03

Chłopski kociołek z piekarnika

Młoda kapusta, młode ziemniaki i porządna kiełbasa – ten zestaw latem po prostu działa. Zwłaszcza kiedy wszystko można wrzucić do jednego naczynia i pozwolić piekarnikowi zrobić większość roboty. Chłopski kociołek to konkretny obiad bez stania godzinami przy kuchence.
Chłopski kociołek z piekarnika

Autor: Kasia Marks

W środku dzieje się dokładnie to, co trzeba: ziemniaki miękną, kapusta łapie smak kiełbasy i pomidorów, a cebula, czosnek i wędzona papryka robią swoje. Pod koniec zdejmujesz folię, żeby całość lekko się przypiekła. I wtedy naprawdę trudno nie podjadać prosto z naczynia.

Na koniec obowiązkowo dużo świeżego koperku, bo jest lato i koperek ma teraz swoje pięć minut. Do tego chłodna mizeria i obiad dla całej ekipy gotowy. Prosto, konkretnie i bardzo smacznie – czyli dokładnie tak, jak lubimy. Smacznego!

Składniki na 6-8 osób:

1 mała główka młodej kapusty (ok. 1¼ lb)
1 lb kiełbasy
1½ lb młodych ziemniaków
1 szklanka passaty pomidorowej
2 cebule
3-4 ząbki czosnku
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki słodkiej wędzonej
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
2 liście laurowe
½ łyżeczki kminku (opcjonalnie)

pół pęczka koperku, posiekanego

Czas przygotowania: 30 min
Czas pieczenia: 1 godz. i 20 min

Ziemniaki dobrze oczyść, ja nie obieram ze skórki młodych ziemniaków, a Ty zrób, jak lubisz. Pokrój na ćwiartki.
Kapustę poszatkuj na mandolinie lub w malakserze. Wrzuć do przygotowanego naczynia do zapiekania. Dorzuć ziemniaki.
Cebulę pokrój w drobną kostkę. Dodaj do pozostałych składników.
Kiełbasę pokrój w plasterki i dorzuć do formy.
Na wierzch przeciśnij czosnek. Dodaj passatę, przyprawy i wszystko starannie wymieszaj.
Naczynie przykryj szczelnie folią aluminiową i wstaw na godzinę do piekarnika nagrzanego do 370 st. F.
Po tym czasie zdejmij folię z wierzchu i dopiecz przez kolejne 20 min.
Po upieczeniu posyp hojnie posiekanym koperkiem i podawaj na gorąco. Świetnym dodatkiem jest mizeria.


Kasia Marks

Gotowanie nie od razu stało się moją pasją. Byłam za to radosnym konsumentem pierogów babi Anieli. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie opakowanie ryżu i pierwsze kotlety ryżowe (okropne). Tak właśnie zaczęły się moje przygody kuchenne. Ziarno (także ryżu) zostało zasiane i od tamtej pory coraz częściej i coraz śmielej poczynałam sobie w kuchni. Przez lata upiekłam wiele ciast i ugotowałam wiele dań. Zakochałam się w kuchni Indii i basenu Morza Śródziemnego. Ale nadal pozostaję bliska polskiej, domowej kuchni, choć chyba moje pierogi nigdy nie dorównają tym babcinym. Na co dzień jestem mamą nastolatka i pracuję jako redaktor w serwisie internetowym.
Fot. arch. Kasi Marks

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama