Rzecznik FBI poinformował, że do strzelaniny doszło około godz. 3 p.m. w czwartek, 28 maja, w rejonie ulic Lexington i Independence na zachodzie Chicago. Na miejscu widziano dużą obecność agentów federalnych oraz innych służb. Władze podały, że w strzelaninie zginął podejrzany, zidentyfikowany później jako 25-letni mieszkaniec Chicago Abdulhafed Abdulhafed.
Miał być powiązany z niedawnym napadem rabunkowym – podała stacja ABC7, która dotarła do starego zdjęcia policyjnego z wcześniejszej sprawy.
Okoliczności zdarzenia w piątek, 29 maja nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Świadkowie relacjonowali jednak pościg z udziałem chicagowskiej policji, w tym opancerzonych pojazdów jednostki SWAT oraz FBI.
Według mieszkańców na miejscu znajdował się czarny SUV podziurawiony kulami. Jeden z sąsiadów, mieszkający w okolicy od ponad 25 lat, powiedział stacji WGN 9, że funkcjonariusze otoczyli samochód podejrzanego. Według jego relacji kierowca miał pierwszy otworzyć ogień, wychylając się przez szyberdach, po czym funkcjonariusze odpowiedzieli strzałami.
FBI w piątek prowadziło dochodzenie i nie podało więcej informacji.
(tos)

