„(W piątek) 17 lipca dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło w akcji w Jordanii, gdy CENTCOM i siły partnerskie broniły się przed irańskimi atakami przeprowadzanymi z użyciem rakiet balistycznych i dronów. Dodatkowo jeden żołnierz jest obecnie zaginiony” - napisało CENTCOM w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
Dowództwo podało, że czterej żołnierzy przetransportowani do szpitala z powodu obrażeń zostali już wypisani. Inni, którzy zostali lekko ranni, wrócili do służby.
Dodatkowych informacji na temat uderzenia nie podano. To pierwszy od marca przypadek, gdy irański atak spowodował ofiary śmiertelne wśród amerykańskich żołnierzy. W wojnie z Iranem zginęło dotąd 15 amerykańskich żołnierzy.
Piątek był siódmym dniem z kolei, w którym doszło do wymiany ciosów między USA i Iranem. Wojsko amerykańskie zaczęło atakować obiekty infrastruktury transportowej i wojskowej. Według władz w Teheranie na skutek uderzeń zginęło 15 osób. Z kolei Iran przeprowadził ataki na bazy USA i obiekty infrastruktury m.in. w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Władze kuwejckie poinformowały w sobotę, że w irańskim ataku uszkodzone zostały elektrownia oraz zakłady odsalania wody.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

