Była liderką w obydwu poniedziałkowych spotkaniach - z Madagaskarem (wygrana 20:10) uzyskała 10 pkt, a Czeszkom rzuciła 4 i miała pięć zbiórek.
- Tak jak myślałyśmy o meczu z Czeszkami, wygra ten, kto będzie więcej trafiać rzuty za dwa punkty (z dystansu - PAP). Czeszki zawsze grają „brudną” koszykówkę i nie można dostosować się do tego... Mogłyśmy wykorzystać to, że sędziowie pozwalali na więcej - miałyśmy tylko dwa faule. Teraz musimy „wyczyścić” głowy i potrenować rzuty z dystansu. Dziś nie było to możliwe, bo padał deszcz (zadaszona jest tylko główna arena, boiska treningowe nie - PAP). Z Holandią będzie bardzo ciężko, ale jest to do zrobienia - powiedziała po spotkaniu z Czechami Zięmborska.
Biało-czerwone, ósme w rankingu FIBA, zagrają w środę, na zakończenie rywalizacji w grupie A (godz. 20.45) z mistrzyniami świata i Europy - Holenderkami (numer 1 rankingu), a wcześniej z wicemistrzem Europy - Azerbejdżanem (9., godz. 18.55). Biało-czerwone mają z tymi ostatnimi rywalkami rachunki do wyrównania. Przegrały z nimi batalię o bilet na igrzyska Paryż 2024 w finale turnieju kwalifikacyjnego w Hongkongu, po dogrywce 17:18 w kwietniu 2024 r. Drugi raz uległy Azerkom w ćwierćfinale ME 2025 - 13:16.
Holandia pokonała Azerbejdżan 19:13 i Czechy 12:8. Azerki wygrały też z Madagaskarem 21:13.
Biało-czerwone w mundialu uczestniczą po raz piąty. W debiucie w 2016 r. w chińskim Kantonie były 13., trzy lata temu w Wiedniu - 19. W 2022 r. w belgijskiej Antwerpii dotarły do ćwierćfinału, w którym po zaciętej walce musiały uznać wyższość Litwinek (16:19) i zostały sklasyfikowane na siódmym miejscu. Przed rokiem w Mongolii osiągnęły najlepszy wynik, zajmując czwartą lokatę. (P

