Obrońcy praw człowieka m.in. z organizacji ACLU i Human Rights Watch twierdzą, że warunki panujące w ośrodku detencyjnym Camp East Montana to „katastrofa praw obywatelskich”. Zarzucono ICE, że zatrzymani są poddawani „nieludzkiemu traktowaniu”, w tym doświadczają przemocy fizycznej, molestowania seksualnego, nie mają dostępu do odpowiedniej opieki medycznej i jedzą zepsutą żywność.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa otworzyła ośrodek latem ubiegłego roku na terenie bazy wojskowej Fort Bliss pod El Paso w Teksasie. Namiotowe obozowisko przeznaczone jest dla pięciu tysięcy osób. To największy tego typu obiekt w USA.
Rzecznik resortu bezpieczeństwa krajowego (DHS), któremu podlega ICE, w obszernej odpowiedzi na pozew zapewnił, że nikomu w ośrodku Camp East Montana nie jest odmawiana opieka medyczna. „Twierdzenia, że w Camp East Montana panują >nieludzkie« warunki<, są całkowicie fałszywe. Żaden z zatrzymanych nie jest bity ani źle traktowany” - zapewniono.
Do leżącego na pustyni ośrodka trafiają imigranci będący w trakcie postępowań dotyczących ich deportacji lub osoby, które dopiero co wygrały takie sprawy.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

