Informację o ponownej organizacji gali podała przewodnicząca stowarzyszenia Weijia Jiang z CBS.
„Ta gala będzie nie tylko okazją do realizacji naszego programu. Będzie też deklaracją tego, że w życiu Amerykanów nie ma miejsca na przemoc, a wolna prasa nie da się zastraszyć i zmusić do milczenia” - powiedziała Jiang. Zapowiedziała też, że nowa impreza będzie bardziej „kameralna”, a towarzyszyć jej będą zaostrzone środki bezpieczeństwa.
Trump wyraził zadowolenie z wyznaczenia nowego terminu i zapowiedział, że weźmie udział w wydarzeniu. Poinformował też, że gala odbędzie się w hotelu Waldorf Astoria nieopodal Białego Domu. Jak przypomniał, jest to hotel, który poprzednio nosił jego imię (Trump International Hotel), zanim został w 2021 sprzedany nowym właścicielom.
„To bardzo dobra wiadomość, bo nie możemy pozwolić, by szaleńcy zmieniali nasz styl życia, a nawet jego harmonogram” - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social. „Nie wiem, czy wygłoszę te same, dość złośliwe oświadczenia, przynajmniej w odniesieniu do niektórych osób, ale wkrótce się przekonamy” - dodał. Trump mówił wcześniej, że przygotował ostre wystąpienie pod adresem prasy.
Poprzednia gala, która odbyła się w hotelu Washington Hilton 25 kwietnia, została przerwana po tym, jak 31-letni Cole Allen usiłował wtargnąć do sali balowej z pistoletem i strzelbą, planując zabić prezydenta i członków jego gabinetu. Został zatrzymany tuż za pierwszym punktem kontrolnym Secret Service. Według prokuratury podczas strzelaniny z funkcjonariuszami postrzelił jednego z nich w kamizelkę kuloodporną. Funkcjonariusz nie odniósł jednak poważnych obrażeń.
Mężczyzna został oskarżony o próbę zabójstwa prezydenta, napaść na funkcjonariusza federalnego oraz przestępstwa związane z posiadaniem i używaniem broni. Grozi mu kara dożywocia.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

