Pod listem, który widziała PAP, wysłanym we wtorek do szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas oraz komisarza UE ds. migracji Magnusa Brunnera podpisali się m.in. szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński. Poza nimi podpisy złożyli też ministrowie Szwecji, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Łotwy, Litwy, Holandii, a także dwóch państw spoza UE, ale należących do Schengen, czyli Islandii i Norwegii.
W dokumencie podkreślono, że we wrześniu 2022 r. w odpowiedzi na pełnoskalową wojnę w Ukrainie, KE słusznie zawiesiła umowę o ułatwieniach wizowych z Rosją, a następnie wydała wytyczne ws. rozpatrywania wniosków wizowych składanych przez obywateli rosyjskich. Jak jednak zauważyli politycy, nie wszystkie państwa członkowskie wdrożyły te zalecenia.
Pokazały to bardzo wyraźnie dane dotyczące strefy Schengen, z których wynika, że w ubiegłym roku obywatelom Rosji wydano o 10 proc. więcej wiz niż w 2024 roku. Z informacji PAP, która jako pierwsza dotarła do danych w maju, wynika, że w 2025 r. Rosjanom przyznano łącznie 623 tys. wiz do Schengen, z czego prawie 480 tys. stanowiły wizy turystyczne. Najwięcej wiz wydały Francja, Włochy i Hiszpania, najmniej: Polska, Dania, Rumunia i Szwecja. - Znaczna część z nich to wizy wielokrotnego wjazdu. Stoi to w jaskrawej sprzeczności z wytycznymi Komisji wzywającymi do surowego podejścia do rosyjskich wnioskodawców podróżujących w celach nieistotnych i stanowi poważną lukę w naszej wspólnej polityce wobec państwa agresora – napisali w liście do KE ministrowie, dodając, że głęboko niepokojące jest obserwowanie rosnącej liczby rosyjskich turystów spędzających wakacje na europejskich plażach i kurortach, w chwili kiedy w Ukraińców uderzają rosyjskie rakiety i drony, a ukraińskie dzieci są przymusowo deportowane.
W obliczu zbliżających się wakacji politycy zaapelowali do KE o utrzymanie restrykcyjnej polityki wizowej wobec Rosjan oraz wprowadzenie do kodeksu wizowego nowych obostrzeń, skontrolowania na ile państwa członkowskie wdrożyły ograniczenia dotyczące wydawania wiz obywatelom Rosji — zwłaszcza jeśli chodzi o wizy wielokrotnego wjazdu — regularnego prowadzenia statystyk dotyczących przyznawania wiz rosyjskim podróżnym oraz wprowadzenie zakazu wjazdu do strefy Schengen dla rosyjskich weteranów. - Łatwy dostęp do strefy Schengen, w tym dla setek tysięcy rosyjskich bojowników, którzy brali udział w wojnie agresji przeciwko Ukrainie, zwiększa potencjalne zagrożenia dla (naszego) bezpieczeństwa – podkreślili w liście ministrowie.
Europoseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek przyznał w środę w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że brak możliwości podróżowania po UE, zwłaszcza zakaz wjazdu do państw dotąd tłumnie odwiedzanych przez Rosjan, miał być jedną z boleśniejszych kar, jaka miała spotkać Rosjan za wojnę w Ukrainie. – Wiemy, jak twarde było stanowisko całej UE, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna w Ukrainie. A teraz wszyscy zaczynamy sobie zadawać pytanie, jak to się dzieje, że tak wielu Rosjan ciągle jeszcze może podróżować po Unii Europejskiej – skomentował Śmiszek. Jak ocenił, apel do KE jest zrozumiały, a Komisja powinna zdecydowanie na niego zareagować.
Problem przyznawania wiz Rosjanom ma zostać także poruszony w czwartek na posiedzeniu Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w Luksemburgu.
Jako pierwszy o liście ministrów do KE odnośnie do wiz dla Rosjan poinformował w środę brukselski portal informacyjny La Matinale Europeenne.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

