Ponad dwie trzecie - 66 proc. - z 3507 osób ankietowanych w marcu przez Pew Research Center stwierdziło, że nie będzie oglądać tegorocznego mundialu, rozpoczynającego się 11 czerwca. Tylko 28 proc. zadeklarowało natomiast, że będzie śledzić rozgrywki, podczas gdy prawdziwe zainteresowanie imprezą wyraziło 14 proc. respondentów.
Liga MLS, utworzona rok przed mistrzostwami świata w USA w 1994 roku, przez długi czas pozostawała w tyle, zanim ok. 10 lat temu przeżyła rozkwit dzięki przybyciu znanych piłkarzy, m.in. Brytyjczyka Davida Beckhama, Szweda Zlatana Ibrahimovica czy później Argentyńczyka Lionela Messiego. W 2025 roku MLS przyciągnęła 11,2 miliona widzów, ale kibice są bardziej zainteresowani prestiżowymi klubami europejskimi.
Badanie Pew Research Center pokazuje również, że 54 proc. imigrantów deklaruje chęć śledzenia mundialu, w porównaniu z 23 proc. osób urodzonych w Stanach Zjednoczonych. W społeczności imigrantów Azjaci (44 proc.) i Latynosi (42 proc.) są najbardziej zainteresowani imprezą.
Ankietowani, pytani o to, kto wygra turniej w USA, Kanadzie i Meksyku, najczęściej wskazywali na Hiszpanię (9 proc.), a następnie na broniącą tytułu Argentynę i Brazylię (po 8 proc.).
Pew Research Center podkreśla jednak, że odpowiedzi mogły ulec zmianie od czasu przeprowadzenia badania, odnosząc się jednocześnie do wcześniejszego badania z 2023 roku, które wykazało, że dla ponad połowy dorosłych (53 proc.) futbol amerykański jest najpopularniejszym sportem w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w przypadku piłki nożnej odsetek ten wyniósł zaledwie 3 proc.(PAP)

