Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market
Siatkówka

LN siatkarek - Polska wygrała z Belgią

Polski siatkarki pokonały w chińskim Nankin Belgię 3:2 (25:20, 22:25, 25:23, 18:25, 15:13) w pierwszym meczu Ligi Narodów. W czwartek o godz. 9.00 drużyna Stefano Lavariniego zmierzy się z Czechami, kolejnymi rywalami będą Serbia i gospodynie turnieju.
LN siatkarek - Polska wygrała z Belgią

Autor: Polska Siatkówka/Facebook

Polska - Belgia 3:2 (25:20, 22:25, 25:23, 18:25, 15:13)

Polska: Katarzyna Wenerska, Julia Szczurowska, Anna Obiała, Magdalena Jurczyk, Monika Lampkowska, Martyna Łukasik – Aleksandra Szczygłowska (libero) – Alicja Grabka, Oliwia Sieradzka, Justyna Łysiak, Julita Piasecka, Natalia Kecher, Maja Koput.

Belgia: Elise vam Sas, Pauline Martin, Nathalie Lemmens, Natalia Koulberg, Nel Demeyer, Britt Herbots – Britt Rampelberg (libero) – Lara Nagels, Janne Deleu, Charlotte Krenicky, Britt Fransen, Liese Verhelst.

Biało-czerwone do rozgrywek Ligi Narodów przystąpiły w nieco odmienionym składzie. Z różnych powodów w kadrze zabrakło m.in. Agnieszki Korneluk, Olivii Różański, Aleksandry Gryki, Weroniki Centki-Tietianiec czy Joanny Lelonkiewicz. Z kolei Magdalena Stysiak ma później dołączyć do reprezentacji. Belgijki na pierwszym turnieju w Chinach pojawiły się w najsilniejszym składzie, w jakim występowały rok temu na mistrzostwach świata w Tajlandii. Tam właśnie, w 1/8 finału, oba zespoły spotkały się po raz ostatni. Po zaciętym pojedynku Polska wygrała 3:2 i takim samym rezultatem zakończyło się pierwsze starcie tych zespołów w LN.

Początek spotkania to dobry fragment w wykonaniu zespołu Lavariniego, który prowadził 6:2. Rywalki szybko jednak wróciły do gry i po chwili był remis 6:6. Siatkarki Belgii postawiły na mocny serwis, który często sprawiał, że biało-czerwone nie zawsze były w stanie wyprowadzić skuteczny atak. W drugiej części partii to Polki okazały się skuteczniejsze, dwa ważne punkty dołożyła debiutująca w Lidze Narodów Oliwia Sieradzka, która zanotowała udaną zmianę. Seta „zamknęła” inna debiutantka Julia Szczurowska.

Drugą patię trzykrotne brązowe medalistki Ligi Narodów także zaczęły solidnie. Monika Lampkowska szybko stała się liderką w ataku i wraz ze Szczurowską zamieniały kolejne akcje na punkty. Taka sytuacja nie trwała jednak zbyt długo, bowiem role się odwróciły. Rywalki przejęły inicjatywę i nie pomogła przerwa, o którą poprosił Lavarini. Biało-czerwone miały kłopoty w przyjęciu zagrywki, a w szeregach reprezentacji Belgii rozkręcała się Britt Herbots. Z przewagi polskiego zespołu nic nie zostało, a po chwili to podopieczne Krisa Vansnicka wygrywały 15:12.

Polki szybko uporządkowały grę, Martyna Łukasik przerwała niemoc swojej drużyny, a kolejny punkt dołożyła Szczurowska i był remis 15:15. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie i zanosiło się na emocjonującą końcówkę. Po dwóch udanych atakach Lampkowskiej było 21:19 dla Polski, lecz finisz to był już popis Belgijek. Ponownie zagrywką sprawiały sporo kłopotów i wygrały cztery ostatnie akcje.

Trzecia odsłona przypominała poprzednie – każda z drużyn miała swoje lepsze i gorsze momenty, a wiele zależało od zagrywki. Początkowo lepsze wrażenie sprawiały Belgijki, bowiem to biało-czerwone niemal cały czas musiały „gonić” wynik. Przy stanie 21:18 dla Belgii podopieczne Lavariniego zdobyły cztery punkty z rzędu, a w decydujących momentach dwukrotnie pomyliła się Herbots. Doświadczona siatkarka najpierw chciała obić blok, ale nie trafiła w ręce Natalii Kecher. W kolejnej akcji Herbots znów się pomyliła i nieco zaskoczone Polki mogły opuścić boisko z uśmiechami na twarzy.

Belgijki nie załamały się niewykorzystaną szansą i w następnym secie już wyraźnie dominowały. Do skutecznej Herbots dołączyła Nathalie Lemmens, która w ostatnim sezonie ligowym występowała w DevelopResie Rzeszów, z kolei w polskiej reprezentacji zadyszki dostała Szczurowska.

Kluczowym momentem tie-breaku były znakomite serwisy Szczurowskiej - po jej dwóch asach Polki wyszły na prowadzenie 7:4. Rywalki nie rezygnowały, ale biało-czerwone utrzymywały bezpieczny dystans, a po mocnym zbiciu Julity Piaseckiej przewaga urosła do czterech „oczek” (12:8). W ważnym momencie kolejna debiutantka Maja Koput zaatakowała ze środka zdobywając 13 punkt, a ten na wagę pierwszego zwycięstwa uzyskała Łukasik atakiem z lewego skrzydła. Najwięcej punktów dla biało-czerwonych zdobyła Szczurowska - 30 oraz Lampkowska - 18; dla Belgii - Herbots (30).

Biało-czerwone w czwartek (początek, godz. 9.00) zmierzą się z Czeszkami. Kolejnymi rywalkami będą Serbki (piątek) oraz Chiny .

Marcin Pawlicki (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama