Jak podały w oficjalnym komunikacie władze lotniska oraz zarządzająca nim organizacja, Metropolitan Washington Airports Authority (MWAA), 4 lipca po południu ruch lotniczy zostanie całkowicie wstrzymany. Ograniczenia zostaną wprowadzone również 3 lipca, kiedy zaplanowano próby generalne. Powodem są pokazy lotnicze, obejmujące przeloty maszyn wojskowych i desanty spadochronowe oraz wieczorny pokaz sztucznych ogni nad stolicą USA.
Agencja Reuters wskazuje, że główną przyczyną zapowiadanych ograniczeń komercyjnego ruchu lotniczego jest wojskowa defilada powietrzna nad regionem Waszyngtonu.
Zgodnie z informacją dziennika „The Washington Post”, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wdroży w tych dniach rygorystyczne procedury zarządzania przestrzenią powietrzną. W kulminacyjnych momentach operacje startów i lądowań zostaną całkowicie zamrożone, aby zagwarantować bezpieczeństwo widzów oraz załóg.
Władze waszyngtońskiego portu apelują do podróżnych o bezwzględne sprawdzanie statusu lotów. Ostrzegają też, że punktowe restrykcje w rejonie stolicy mogą powtarzać się przez całe lato z powodu innych wydarzeń rocznicowych.
Z okazji 250-lecia niepodległości USA administracja prezydenta Donalda Trumpa zaplanowała główne uroczystości – w tym paradę i pokazy w rejonie National Mall - reprezentacyjnego parku w centrum Waszyngtonu, przy którym znajdują się muzea i pomniki narodowe.
Ronald Reagan Washington National Airport (DCA), otwarty w 1941 roku - to jeden z trzech głównych portów lotniczych obsługujących amerykańską stolicę. Położone zaledwie kilka kilometrów od centrum miasto lotnisko odprawia rocznie ponad 25 milionów pasażerów. Choć ustępuje wielkością gigantom pokroju Atlanty czy Dallas (obsługującym 80–100 mln osób), bliskość strategicznych obiektów rządowych czyni je kluczowym węzłem komunikacyjnym w regionie.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

