Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
wtorek, 23 czerwca 2026 13:53
Reklama KD Market

Polonijny biznes ofiarą włamywaczy na północnym zachodzie Chicago

Polonijny bar Milano Café na północnym zachodzie Chicago oraz położony niedaleko sklep tytoniowy padły ofiarą włamywaczy w poniedziałek nad ranem. Złodzieje sforsowali wejścia do lokali, zdemolowali wyposażenie, ukradli towar i gotówkę. Nikogo nie aresztowano. Policja poszukuje sprawców.
Polonijny biznes ofiarą włamywaczy na północnym zachodzie Chicago

Autor: Google Map/screenshot

Do ostatniego włamania doszło w poniedziałek, 22 czerwca około 3.45 w Milano Café przy 3930 W. School St. w chicagowskiej dzielnicy Avondale. Na nagraniach z monitoringu widać, jak trzech mężczyzn dostaje się do środka, wybijając młotem szybę w drzwiach frontowych, a nastepnie dwóch młotami rozbija automaty do gier, a trzeci za ladą włamuje się do kasy fiskalnej.

Właścicielka lokalu, Kasia Bereta, powiedziała mediom, że złodzieje wyrządzili ogromne szkody, choć nie zabrali dużej ilości gotówki, gdyż automaty do gier są regularnie opróżniane z pieniędzy. Cała akcja miała trwać około dwóch minut.

„Jestem bardzo sfrustrowana” – powiedziała Bereta stacji ABC7. „Od 18 lat walczę o utrzymanie tego biznesu” – dodała.

Było to już drugie włamanie do tego baru, a same naprawy szyb według właścicielki kosztowały ponad tysiąc dolarów.

Około pół godziny wcześniej, półtorej mili na zachód, doszło do podobnego włamania w sklepie Snacks ‘N Smoke, w pobliżu skrzyżowania ulic Cicero i Belmont. Monitoring zarejestrował dwóch sprawców, którzy dostali się do środka wybijając okno. Pozostali obserwowali okolicę.

Według menedżera sklepu wartość skradzionych towarów nie przekroczyła 200 dolarów, lecz szkody, jakie wyrządzili włamywacze, są dużo większe.

Było to czwarte włamanie lub próba włamania do tego sklepu w ciągu niecałych dwóch lat. Latem ubiegłego roku sprawcy próbowali nawet ukraść bankomat, wyciągając go przez frontowe drzwi.

Policja nie potwierdziła, czy oba zdarzenia są ze sobą powiązane. Jednak opisy sprawców są podobne i w obu przypadkach przestępcze grupy uciekły ciemnym samochodem. Do wtorku, 23 czerwca nikogo nie aresztowano.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że rosnąca liczba włamań i aktów wandalizmu coraz mocniej odbija się na lokalnych biznesach, które muszą ponosić koszty napraw i zabezpieczeń.
(jm)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama