Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
piątek, 26 czerwca 2026 15:08
Reklama KD Market
„Eugene Onegin” chicagowskiego Joffrey Ballet na światowym poziomie

Od wiosny do zimy – cztery pory miłości

„Eugeniusz Oniegin” Aleksandra Puszkina należy do tych dzieł, które mimo upływu niemal dwóch stuleci nie tracą nic ze swojej aktualności. Rosyjski poeta stworzył opowieść o młodości, pierwszej miłości, podejmowanych wyborach i konsekwencjach, których nie da się już odwrócić. Historia Tatiany i Oniegina mówi o czymś uniwersalnym – o zmarnowanych szansach, dojrzewaniu, utraconych marzeniach i gorzkiej prawdzie, że czasami najważniejsze decyzje podejmujemy zbyt wcześnie, a ich znaczenie rozumiemy dopiero po latach.
Od wiosny do zimy – cztery pory miłości

Autor: Cheryl Mann

Właśnie dlatego „Eugeniusz Oniegin” pozostaje dziełem ponadczasowym. Ta historia mogłaby wydarzyć się wszędzie i w każdym czasie. Właśnie tę uniwersalność znakomicie uchwycił Joffrey Ballet w swojej najnowszej produkcji, której chicagowska premiera odbyła się na scenie Lyric Opera. Przedstawienie było wspaniałe i potwierdziło, że Joffrey Ballet niezmiennie należy do światowej czołówki zespołów baletowych. Spektakl przygotowany przez wybitnego choreografa Jurija Possokhova jest dziełem imponującym rozmachem, ale jednocześnie niezwykle subtelnym i pełnym emocji.

Na szczególne uznanie zasługuje muzyka Ilii Demutskiego. Trudno uwierzyć, że jej autorem jest współczesny, stosunkowo młody kompozytor. Jego partytura w naturalny sposób nawiązuje do wielkich mistrzów XIX i XX wieku, pozostając jednocześnie dziełem całkowicie współczesnym. To muzyka klasyczna, ale zarazem „dzisiejsza” i ponadczasowa. Co ciekawe, kompozytor niemal całkowicie unika oczywistych rosyjskich motywów. Dzięki temu historia Oniegina i Tatiany nabiera jeszcze bardziej uniwersalnego charakteru. Podobnie jest ze scenografią Toma Pye’a oraz kostiumami autorstwa laureata Oscara Tima Yipa. Wszystkie te elementy sprawiają, że opowieść o niespełnionej miłości, dojrzewaniu i zmarnowanych szansach mogłaby rozgrywać się praktycznie w dowolnym miejscu świata.

Podobnie jak u Puszkina, spektakl został podzielony na cztery części odpowiadające porom roku. Wiosna, lato, jesień i zima symbolizują kolejne etapy życia bohaterów. Każdą z nich zapowiadał niezwykle efektowny taniec duchów natury, który wprowadzał publiczność w nastrój kolejnych wydarzeń. Ten zabieg choreograficzny okazał się jednym z najciekawszych elementów całego przedstawienia. Duchy wiosny, lata, jesieni i zimy nie były jedynie dekoracyjnym dodatkiem, lecz ważnym elementem narracji, podkreślającym nieubłagany upływ czasu i zmieniające się emocje bohaterów.

Joffrey Ballet po raz kolejny udowodnił również, jak doskonale potrafi wykorzystać możliwości, jakie oferuje scena Lyric Opera House. Monumentalna przestrzeń pozwala choreografom i tancerzom rozwinąć skrzydła. Scenografia mistrzowsko manipuluje przestrzenią, tworząc raz intymne, raz monumentalne obrazy. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak operowanie światłem. Projekt autorstwa Jima Frencha nadaje spektaklowi dodatkowy wymiar. Delikatne przejścia, subtelne kontrasty i doskonale wyważona kolorystyka sprawiają, że światło staje się niemal równorzędnym partnerem tancerzy.
Jak zwykle w przypadku Joffrey Ballet zachwycał także międzynarodowy charakter zespołu. W głównych rolach wystąpili pochodząca z Gruzji Victoria Jaiani jako Tatiana oraz urodzony na Kubie Alberto Velazquez w roli Eugeniusza Oniegina. Towarzyszyli im artyści reprezentujący wiele krajów i kultur. Ta różnorodność od lat stanowi jedną z największych sił chicagowskiego zespołu i doskonale pokazuje, że wielka sztuka nie zna granic.
Victoria Jaiani stworzyła poruszający portret Tatiany – od nieśmiałej, marzycielskiej dziewczyny po dojrzałą kobietę świadomą własnej wartości. Alberto Velazquez przekonująco ukazał przemianę Oniegina – człowieka pozornie pewnego siebie, który zbyt późno zrozumiał, co naprawdę utracił. Ich wspólne sceny pełne były emocji i dramatycznego napięcia.

„Eugene Onegin” Joffrey Ballet jest przedstawieniem pięknym wizualnie, znakomicie zatańczonym i poruszającym emocjonalnie. To spektakl, który przypomina, że największe tragedie nie zawsze wynikają z wielkich katastrof, ale często z pozornie drobnych decyzji i niewykorzystanych szans. A także, że czas jest jedyną rzeczą, której człowiek nigdy nie może odzyskać. Joffrey Ballet po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć przedstawienia na absolutnie światowym poziomie. „Eugene Onegin” jest tego najlepszym dowodem.

Łukasz Dudka

[email protected]

Zdjęcia: Cheryl Mann


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama