- Wygraliśmy 5:0 i myślę, że w pełni zasłużenie. Drużyna dobrze sobie poradziła. Na początku nie było łatwo, ponieważ graliśmy z bezpośrednim rywalem, który również pragnął zwycięstwa. Nasza przyszłość nie jest już w naszych rękach. Musimy poczekać i zobaczyć, ale wykonaliśmy zadanie - ocenił Thiaw.
- To był mecz, który musieliśmy wygrać i udało się. Chcieliśmy strzelić więcej bramek, bo nigdy nic nie wiadomo. Jestem bardzo szczęśliwy, że strzeliłem gola dla mojej drużyny - dodał napastnik Ismaila Sarr.
Po porażkach z Francją 1:3 i Norwegią 2:3 Senegalowi pozostała walka o trzecią lokatę w grupie I z Irakiem, który również przegrał dwa mecze. Do 1/16 finału awansuje osiem najlepszych zespołów z dwunastu, które zajmą w swoich grupach trzecie miejsce. Są na to szanse, bo Senegal wyprzedził już dzięki lepszemu bilansowi bramek Koreę Południową i Szkocję.
Irak zajął ostatnie miejsce w grupie i żegna się z mundialem w Ameryce Północnej.
Selekcjoner reprezentacji tego kraju Graham Arnold zwrócił uwagę, że piłkarze z Iraku stanęli przed bardzo trudnym zadaniem po czerwonej kartce, którą w 10. minucie otrzymał Rebin Sulaka.
- Było naprawdę ciężko po tej wczesnej czerwonej kartce. Kiedy popełniasz takie błędy na mistrzostwach świata, zostajesz ukarany. Mieliśmy niezwykle trudną grupę. W dwóch z trzech meczów zagraliśmy dobrze. To była przyjemna podróż i mamy nadzieję, że zawodnicy wrócą do domu z dobrymi doświadczeniami. Kibice głośno nas dopingowali. Jesteśmy dumni, że daliśmy im szansę na cieszenie się mundialem - podsumował Arnold. (PAP)

