20-letni Alexander Iniguez Mercado, mieszkaniec Chicago, miał zarządzać grupami w komunikatorze internetowym Signal, gdzie członkowie omawiali przygotowania do brutalnego ataku wymierzonego w uczestników gali Ultimate Fighting Championship (UFC) w Waszyngtonie 14 czerwca – według aktu oskarżenia złożonego w sądzie federalnym Północnego Dystryktu Illinois w Chicago.
Departament Sprawiedliwości USA w komunikacie z 26 czerwca podał, że w przeddzień wydarzenia agent FBI przesłuchał Mercado telefonicznie w sprawie jego planów wyjazdu do stolicy. Mężczyzna miał zaprzeczyć, że zamierza podróżować do Waszyngtonu, a po rozmowie z FBI usunął z telefonu aplikację Signal.
20-latek został zatrzymany w czwartek, 25 czerwca. Departament Sprawiedliwości poinformował, że postawiono mu zarzut utrudniania śledztwa, za który grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał po raz pierwszy stanąć przed sądem federalnym w Chicago w piątek, 26 czerwca po południu.
„Utrudnianie śledztwa dotyczącego planowanego aktu przemocy stanowi wyjątkowo poważne przestępstwo" – oświadczył prokurator federalny z Chicago Andrew S. Boutros – „Dochodzenie dotyczyło zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, w tym prezydenta Donalda J. Trumpa, innych przedstawicieli władz oraz tysięcy uczestników i sportowców obecnych podczas wydarzenia w Białym Domu”.
Według Departamentu Sprawiedliwości, w związku z tą samą sprawą zarzuty usłyszało 7 innych osób z różnych stanów. Pięć z nich miało wspólnie planować masowy atak z użyciem dronów przenoszących materiały wybuchowe oraz snajperów. Celem mieli być wysocy rangą przedstawiciele władz oraz zamożni uczestnicy wydarzenia.
Gala UFC Freedom 250 odbyła się na południowym trawniku Białego Domu z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych oraz 80. urodzin prezydenta Donalda Trumpa. W wydarzeniu uczestniczyły tysiące widzów, a prezydent obserwował walki z pierwszego rzędu. Jednym z zaproszonych gości był prezydent RP Karol Nawrocki.
Służby FBI oraz Secret Service kontynuują śledztwo.
(jm)

