Od początku mecz był interesującym widowiskiem. Lekką przewagę uzyskała faworyzowana Brazylia, ale Japonia dotrzymywała jej kroku i starała się wyprowadzać groźne akacje.
W 29. minucie Kaishu Sano przechwycił podanie Danilo na środku boiska i popędził w kierunku brazylijskiej bramki. Nikt nie był w stanie go dogonić. Japończyk zdecydował się na strzał z około 20 metrów i posłał piłkę po ziemi, tuż przy słupku. Alisson nie miał szans, aby ją sięgnąć.
Strata bramki zmroziła Brazylijczyków. Już do końca pierwszej połowi podopieczni Carla Ancelottiego nie byli w stanie przeprowadzi skutecznej akcji. Nie oddali groźnego strzału.
W drugiej połowie Brazylian ruszyła do odrobienia straty. W 52. minucie Bruno oddał świetny strzał głową, ale Zion Suzuki zdołał odbić piłkę. Na moment w polu bramkowym Japończyków powstało ogromne zamieszanie, lecz strzał Casemiro został zablokowany.
W 56. minucie było już 1:1. Po dośrodkowaniu Gabriela Martinelliego, Casemiro głową pokonał Suzukiego. Ten gol był efektem naprawdę dobrej gry Brazylijczyków po przerwie.
Pięciokrotni mistrzowie świata poszli za ciosem. Fantastyczny rajd przeprowadził Vinicius Junior. Skrzydłowy Realu Madryt wpadł w pole karne, lecz kopnięta przez niego piłka odbiła się od słupka.
Potem Brazylia wciąż dominowała, ale nie stworzyła już sobie tak dobrych okazji. Dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry Bruno podał w pole karne do Gabriela Martinelliego, a obrońca Arsenalu precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zapewnił Canarinhos awans o 1/8 finału. Tam Brazylijczycy zmierza się 5 lipca ze zwycięzcą meczu Wybrzeże Kości Słoniowej - Norwegia.
Brazylia – Japonia 2:1 (0:1).
Bramki dla Brazylii: Casemiro (56-głową), Gabriel Martinelli (90+5); dla Japonii: Kaishu Sano (29).
Żółte kartki: Brazylia: Casemiro, Danilo; Japonia: Kaishu Sano, Daichi Kamada, Junnosuke Suzuki.
Sędzia: Maurizio Mariani (Włochy). Widzów: 68 777.
(PAP)

