Mecz z powodu burzy i ulewnego deszczu został opóźniony o godzinę. Współgospodarze turnieju nie zmienili składu od poprzedniego zwycięstwa nad Ekwadorem. Z kolei u Anglików w wyjściowej jedenastce, licząc od ostatniej wygranej z DR Konga, pojawiły się trzy zmiany. Był to prawy obrońca Jarell Quansah oraz napastnicy Bukayo Saka i Anthony Gordon.
Specyficzne położenie Estadio Azteca na wysokości około 2200 m n.p.m. z założenia zapewniało przewagę współgospodarzom turnieju. Pod koniec kwadransa Anglicy dostali pierwsze poważne ostrzeżenie. Blisko uzyskania gola był Raul Jimenez. Jego strzał głową z najwyższym trudem sparował Jordan Pickford.
Meksykanie chcieli poprawić statystyki bezpośrednich meczów. Dotąd przegrali wszystkie cztery starcia, zdobywając tylko jedno trafienie. Występy na tegorocznym mundialu tj. cztery zwycięstwa bez straty gola były dobrym do tego zadatkiem. Bramki padły, ale ku rozpaczy licznych miejscowych kibiców najpierw zdobyli je rywale.
Anglicy po zniwelowaniu pressingu przeszli do śmielszych ataków. Jude Bellingham po kontrach zaliczył dwa trafienia w ciągu niespełna dwóch minut (36. i 38.). Nadzieje zespołowi „El Tri” przywrócił Julian Quinones, który cztery minuty później wykorzystał zamieszanie po rzucie wolnym. Jeszcze przed przerwą Europejczycy znaleźli się w poważnych opałach, ale wynik się nie zmienił.
Po powrocie z szatni zmieniła się za to liczba zawodników Thomasa Tuchela. Quansah za ostre wejście, po analizie VAR, w 54. minucie otrzymał czerwoną kartkę. Akcje w meczu zmieniały się jak w kalejdoskopie. Gordon wywalczył rzut karny, który na gola pewnie zamienił Harry Kane (60.). Kapitan Anglików sprokurował kolejną jedenastkę. Wykorzystał ją Jimenez (69.) i Meksykanie ponownie mieli tylko jedno trafienie do odrobienia.
Sędzia doliczał aż 11 minut dodatkowego czasu. Drużyna „Trzech Lwów” broniła się z wielką determinacją i po raz trzeci z rzędu wystąpi w ćwierćfinale mundialu. Meksyk przegrał pierwszy w historii mecz MŚ na stadionie Azteca. To drugi po Kanadzie współorganizator, który został wyeliminowany z turnieju. Stany Zjednoczone, trzeci z gospodarzy, w ćwierćfinale zagra z Belgią. (PAP)Meksyk - Anglia 2:3 (1:2)
Bramki: dla Meksyku - Julian Quinones (42), Raul Jimenez (69-karny); dla Anglii - Jude Bellingham - dwie (36, 38), Harry Kane (60-karny).
Żółte kartki: Meksyk – Jorge Sanchez, Johan Vasquez; Anglia - Declan Rice, Marc Guehi, Nico Oreilly, Jordan Henderson.
Czerwona kartka: Anglia - Jarell Quansah (54).
Sędzia: Alireza Faghani (Australia). Widzów: 80 824.(PAP)

