Z danych chicagowskiej policji wynika, że do końca czerwca w naszym mieście doszło do 210 morderstw. To wzrost o blisko 6 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Przypomnijmy, że 2025 rok zakończył się najniższą liczbą zabójstw w Chicago od 60 lat.
Mimo wzrostu odnotowanych zabójstw od stycznia br. jest to druga najniższa liczba dla pierwszych sześciu miesięcy roku od 2015 roku.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku wzrosła również liczba strzelanin. Od początku stycznia do końca czerwca policja odnotowała 686 takich zdarzeń, czyli o 4 procent więcej niż rok wcześniej. W ich wyniku postrzelonych zostało 858 osób.
W samym czerwcu doszło do 139 strzelanin i 43 zabójstw.
Jednocześnie dane pokazują spadek liczby innych przestępstw. Liczba napadów rabunkowych zmniejszyła się o 27 procent, a napadów z użyciem broni o 32 procent. O jedną czwartą spadła liczba zbrojnych porwań samochodów, a włamań było o 12 proc. mniej niż przed rokiem.
Policja informuje także, że przestępczość z użyciem przemocy w autobusach i pociągach CTA spadła o 28 proc., a liczba przestępstw przeciwko mieniu zmniejszyła się o 32 proc.
Od początku roku funkcjonariusze zabezpieczyli również 5149 sztuk broni palnej, w tym 857 tylko w czerwcu.
(tos)

