Po rekordowych upałach rejon Nowego Jorku nawiedziły intensywne opady i wiatr dochodzący do 145 km/h. Według dziennika „New York Times” i telewizji ABC News miejscami mogło spaść do 200 mm deszczu, a obowiązujące do nocy ostrzeżenia przed błyskawicznymi powodziami obejmowały całe miasto i okoliczne obszary metropolitalne.
Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul postawiła w stan gotowości zespoły ratownictwa wodnego.
– Mrugniesz i już jest – tak właśnie można opisać błyskawiczną powódź. Nie ma czasu na przygotowanie – podkreśliła.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani apelował do mieszkańców o zachowanie ostrożności i - w razie podnoszenia się poziomu wody - przejście na wyżej położone tereny.
Według serwisu PowerOutage ponad 145 tys. odbiorców w stanach Nowy Jork, New Jersey, Connecticut i Pensylwania pozostawało bez prądu. Pogoda spowodowała też opóźnienia odlotów z lotnisk LaGuardia i Newark.
W rejonie Chicago, gdzie w ciągu dwóch dni lokalnie spadło 200–250 mm deszczu, dwa największe zbiorniki systemu Tunnel and Reservoir Plan, TARP (labirynt głębokich, skalnych tuneli o długości 110 mil, które biegną pod ziemią) były niemal pełne – podała stacja WTTW. Władze ostrzegły, że dalsze opady mogą zwiększyć ryzyko powodzi.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

