Jako pierwsza w półfinale zameldowała się Kostjuk. Ukrainka, która zaledwie miesiąc wcześniej po raz pierwszy dotarła do najlepszej czwórki turnieju wielkoszlemowego, ulegając we French Open późniejszej triumfatorce, Rosjance Mirrze Andriejewej, w 69 minut pokonała finalistkę Wimbledonu z 2024 roku Paolini. 24-letnia tenisistka z Kijowa w obu setach dwukrotnie przełamała sześć lat starszą rywalkę, a sama przy tym ani razu nie straciła serwisu.
Kostjuk, przed rozpoczęciem Wimbledonu, nie wygrała meczu na trawie od 2024 roku. Do tej pory jej najlepszy wynik w londyńskim Wielkim Szlemie to była trzecia runda.
Nieco więcej problemów w ćwierćfinale miała Noskova. 21-letnia Czeszka potrzebowała godziny i 46 minut, by pokonać Mertens, jednak zdołała zamknąć spotkanie w dwóch setach. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej partii zanotowała po jednym przełamaniu, sama natomiast ani razu nie straciła podania.
Młoda tenisistka z Vsetina po raz pierwszy zagra w półfinale Wielkiego Szlema. Do tej pory jej najlepszym wynikiem w Wimbledonie była czwarta runda, którą osiągnęła w zeszłym roku. Ten sezon na kortach trawiastych jest jednak bardzo dobry w jej wykonaniu, w czerwcu w Berlinie zdobyła pierwszy tytuł na tej nawierzchni w karierze.
Zarówno Noskova, jak i Kostjuk mają szansę na wyprzedzenie w światowym rankingu ubiegłorocznej mistrzyni Wimbledonu Igi Świątek. Potrzebują do tego jednak zwycięstwa w całym turnieju.
We wtorek w półfinale zameldowały się Amerykanka Coco Gauff (nr 7.) oraz Czeszka Karolina Muchova (nr 10.). Oba mecze półfinałowe zaplanowano na czwartek.(PAP)

