FBI powiadomiło o tak dużej liczbie naruszeń przestrzeni powietrznej w komunikacie w sieciach społecznościowych. Agencja przypomniała, że podczas dni meczowych jakiekolwiek wykorzystanie statków powietrznych, w tym dronów, jest zabronione w promieniu trzech mil morskich (ponad 5,5 km) i do 3 tys. stóp (914 metrów) nad poziomem gruntu wokół stadionów.
Jak dodano, drony zostały przechwycone w przestrzeni powietrznej we wszystkich 11 miastach-gospodarzach w USA; doszło też do kilku aresztowań. FBI rozmieściło wokół mundialowych stadionów swoje zespoły, których zadaniem jest wykrywanie i unieszkodliwianie nielegalnych dronów.
Agencja Reutera zaznaczyła, że Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) nałożyła dziesiątki tymczasowych ograniczeń lotów, aby zakazać użycia dronów w pobliżu miejsc, gdzie odbywają się mistrzostwa świata. Podczas zgromadzeń kibiców bezzałgowce są zakazane w promieniu jednej mili morskiej (ponad 1,8 km) i do 1 tys. stóp (300 metrów) nad poziomem gruntu. Operatorzy, których drony wejdą w przestrzeń powietrzną bez zezwolenia, mogą zostać ukarani grzywną w wysokości do 100 tys. dolarów, a także otrzymać zarzuty karne.
Szef FAA Bryan Bedford powiedział w wywiadzie dla Reutersa, że konfiskaty bezzałogowców pokazują, iż państwo jest w stanie przeciwdziałać pladze dronów naruszających przestrzeń powietrzną.
FAA zaproponowała umożliwienie zarządcom obiektów infrastruktury krytycznej składania wniosków o ograniczenie możliwości użycia dronów nad tymi obiektami ze względów bezpieczeństwa. Poinformowała również, że każdego miesiąca otrzymuje ponad 100 zgłoszeń o dronach w pobliżu lotnisk.
Z Atlanty Oskar Górzyński (PAP)

