Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 16 lipca 2026 16:24

„NYT”: w Wenezueli faktycznie rządzi sekretarz stanu USA Marco Rubio

Sekretarz stanu USA Marco Rubio, który na odległość rządzi Wenezuelą, nazywany bywa jej „wicekrólem”. To on de facto kontroluje finanse i politykę państwa, a nawet zarządzanie surowcami i wybory kadrowe pełniącej obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez – wyjaśnia w czwartek „New York Times”.
„NYT”: w Wenezueli faktycznie rządzi sekretarz stanu USA Marco Rubio
Marco Rubio (z lewej)

Autor: PAP/EPA/GRAEME SLOAN / POOL

W ciągu sześciu miesięcy jakie minęły od uprowadzenia z Caracas prezydenta Nicolasa Maduro „Rubio stał się de facto wicekrólem Wenezueli, sprawując taką kontrolę nad suwerennym narodem, jakiej nie miał żaden amerykański urzędnik odkąd Paul Bremer III przybył do Bagdadu w 2003 roku, by rządzić okupowanym przez USA Irakiem” - ocenia dziennik.

Sekretarz stanu USA w praktyce kontroluje finanse Wenezueli, dystrybucję bogactw naturalnych państwa czy funkcjonowanie jego rządu - pisze „NYT”, powołując się na rozmowy z kilkunastoma osobami zbliżonymi do rządów w Waszyngtonie i Caracas.

Rubio pozostaje w stałym kontakcie z Rodriguez, ale nie jest to relacja partnerska, lecz „manifestacja siły USA w erze (prezydenta Donalda) Trumpa, w której zwycięzca bierze wszystko, niezależnie od kwestii suwerenności i prawa międzynarodowego” - komentuje dziennik.

Ocenia ponadto, że zwłaszcza bezpośrednia kontrola administracji Trumpa nad finansami tego państwa wyróżnia osobliwie jego status wśród innych krajów zależnych od USA militarnie czy finansowo.

Amerykański resort finansów przejmuje bowiem dochód z większości wenezuelskiego eksportu, a następnie przekazuje go Caracas poprzez system bankowy, tak jakby „rodzice wręczali dzieciom kieszonkowe”. Rubio i jego zespół określają przy tym kto i na co może wydać przekazane środki - opisuje „NYT”.

Ten sam zespół ułatwił amerykańskim firmom dostęp do sektora naftowego Wenezueli, ponieważ najważniejszym celem Trumpa w odniesieniu do Caracas jest, w ocenie rozmówców dziennika, zagwarantowanie Stanom Zjednoczonym korzyści z wenezuelskiej ropy.

W opinii „NYT” jest to bardzo niezwykły układ pomiędzy resztkami reżimu Madura a Waszyngtonem, przypominający stosunki kolonialne.

Dziennik pisze również, że o świcie 3 stycznia, wkrótce po uprowadzeniu Madura przez amerykańskich żołnierzy, Rubio odbył z Rodriguez rozmowę telefoniczną po hiszpańsku, podczas której powiedział, że ma ona wybór między współpracą z administracją Trumpa, a szerzej zakrojonymi atakami na infrastrukturę, bazy wojskowe i wysokiej rangi urzędników swego kraju.

Gdy wkrótce potem Delcy Rodriguez zaczęła kompletować swój gabinet, Rubio wpływał na jej decyzje kadrowe. Później zaś ostrzegł Caracas, że nie może prowadzić interesów z przeciwnikami USA.

Nie wiadomo, kto dalej będzie rządził w Wenezueli. Najpopularniejszą postacią w polityce jest przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado. Ale ma ona wielu wrogów w armii i aparacie bezpieczeństwa, toteż Rubio zrezygnował ze współpracy z nią i postawił na Delcy Rodriguez - wyjaśnia dziennik.

Politolodzy sądzą, że teraz tymczasowa prezydent liczy na to, że przeczeka Trumpa i zachowa władzę. Na razie jednak to, czy w kraju odbędą się wybory, które o tym przesądzą, nie zależy od niej - zależy od Rubio - konkluduje „NYT”. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama