I właśnie to od lat zastanawia naukowców. Jeśli leworęczność rzeczywiście utrudnia życie – od używania narzędzi po funkcjonowanie w świecie zaprojektowanym dla praworęcznych – dlaczego ewolucja jej nie usunęła? Dlaczego od tysięcy lat około jednej dziesiątej ludzkości konsekwentnie rodzi się z dominacją lewej ręki?
Niewygodny rywal
Nowe badania psychologów z włoskiego Uniwersytetu Chieti-Pescara sugerują, że odpowiedź może być znacznie bardziej fascynująca, niż dotąd przypuszczano. Leworęczni mogą posiadać pewną wyjątkową cechę psychiczną: większą gotowość do rywalizacji oraz odporność na stres i presję. Innymi słowy, natura mogła stworzyć ich właśnie po to, by lepiej radzili sobie w sytuacjach walki.
I być może właśnie dlatego tak często pojawiają się wśród ludzi wybitnych. Już sama lista sławnych leworęcznych robi ogromne wrażenie. Leonardo da Vinci pisał od prawej do lewej strony, tworząc słynne lustrzane notatki. Albert Einstein miał być częściowo leworęczny. Maria Skłodowska-Curie wykonywała wiele czynności lewą ręką. Wśród współczesnych celebrytów i polityków leworęczni stanowią zadziwiająco dużą grupę: Barack Obama, Paul McCartney, Lady Gaga czy Rafael Nadal. W sporcie ich obecność jest wręcz legendarna.
Nie jest przypadkiem, że trenerzy boksu od dawna ostrzegają przed zawodnikami walczącymi z odwrotnej pozycji. Leworęczny pięściarz stanowi problem nawet dla bardzo doświadczonych przeciwników. Ataki nadchodzą z „niewłaściwej” strony, kąty uderzeń są inne, a wyćwiczone odruchy rywala często zawodzą. Tę przewagę doskonale wykorzystywali między innymi Manny Pacquiao i Marvin Hagler. Podobnie jest w tenisie, bejsbolu czy szermierce. Leworęczny przeciwnik bywa niewygodny właśnie dlatego, że jest rzadki.
Psychiczna elastyczność
Zjawisko to od dawna próbowała wyjaśnić teoria ewolucyjna zwana strategią stabilną ewolucyjnie. Zakłada ona, że w populacji czasem opłaca się istnienie niewielkiej grupy osobników działających inaczej niż większość. W świecie pełnym praworęcznych leworęczny rywal staje się nieprzewidywalny. A nieprzewidywalność w walce często oznacza przewagę.
Najnowsze analizy idą jednak o krok dalej. Włoscy naukowcy uznali, że sama „inność” nie tłumaczy wszystkiego. Postanowili sprawdzić, czy leworęczni różnią się psychicznie od praworęcznych.
Najpierw przebadano ponad tysiąc osób, określając stopień dominacji jednej strony ciała. Następnie uczestnicy badania wypełniali rozbudowane testy psychologiczne dotyczące lęku, odporności emocjonalnej i potrzeby współzawodnictwa. Potem część badanych zaproszono do laboratorium, gdzie wykonywali zadania manualne pod presją czasu.
Wyniki okazały się zaskakująco interesujące. Mańkuci nie byli wyraźnie sprawniejsi fizycznie. Nie okazali się szybsi ani bardziej zręczni od praworęcznych. Ich przewaga pojawiała się gdzie indziej – w psychice. Znacznie częściej wykazywali silną potrzebę rywalizacji i dużo rzadziej wycofywali się pod wpływem stresu. Tam, gdzie praworęczni uczestnicy badania częściej odpuszczali lub tracili pewność siebie, leworęczni zachowywali koncentrację i determinację.
To różnica o potencjalnie ogromnym znaczeniu. W praktyce oznacza ona, że osoby leworęczne mogą lepiej funkcjonować w sytuacjach wymagających bezpośredniej konfrontacji: podczas negocjacji, rywalizacji sportowej, walki o pozycję społeczną albo w zawodach wymagających wyjątkowej odporności psychicznej.
Niektórzy psychologowie zwracają uwagę, że leworęczni od dzieciństwa uczą się funkcjonować w świecie, który nie został zaprojektowany dla nich. Nożyczki, szkolne ławki, otwieracze do konserw, instrumenty muzyczne, a nawet zeszyty – wszystko stworzono z myślą o praworęcznych. Mańkut musi więc codziennie improwizować, dostosowywać się i szukać własnych metod działania. Być może właśnie to wzmacnia jego elastyczność psychiczną.
Dwie strony legendy
Istnieją też fascynujące hipotezy neurologiczne. Mózg leworęcznych często organizuje się nieco inaczej niż u większości populacji. Ich funkcje językowe, emocjonalne i przestrzenne bywają rozłożone bardziej symetrycznie pomiędzy półkulami. Nie oznacza to oczywiście automatycznie wyższej inteligencji, ale może sprzyjać niestandardowemu myśleniu i większej kreatywności.
Nic więc dziwnego, że leworęczność przez stulecia obrastała niemal legendą.
W XIX wieku uważano leworęcznych za bardziej podatnych na geniusz i jednocześnie szaleństwo. W epoce wiktoriańskiej popularne były nawet pseudonaukowe teorie twierdzące, iż dominacja lewej ręki wiąże się z „nadmierną pobudliwością nerwową”. Dzisiaj brzmi to absurdalnie, ale pokazuje, jak silnie leworęczność działała na wyobraźnię ludzi.
Nie brakowało też niezwykłych anegdot. Leonardo da Vinci podobno potrafił jednocześnie pisać jedną ręką i rysować drugą. Charlie Chaplin wykonywał wiele gestów scenicznych właśnie lewą dłonią, co nadawało jego ruchom charakterystyczną dynamikę. Z kolei bejsbolista Babe Ruth był postrachem miotaczy między innymi dlatego, że jako leworęczny pałkarz zmuszał przeciwników do całkowitej zmiany strategii gry.
Są jednak i ciemniejsze strony historii leworęczności.
Jeszcze w latach pięćdziesiątych wiele dzieci w Europie i Ameryce przymusowo „przestawiano” na prawą rękę. Część psychologów uważa dziś, że mogło to prowadzić do problemów z koncentracją, jąkania czy chronicznego stresu. Człowiek zmuszany do walki z własną naturalną dominacją neurologiczną żył w permanentnym konflikcie z własnym ciałem.
Ewolucyjny sekret
Paradoksalnie właśnie to pokazuje, jak niezwykle silna jest biologiczna podstawa leworęczności. Pomimo wielowiekowej presji społecznej liczba leworęcznych praktycznie się nie zmienia. Natura najwyraźniej uznała, że są potrzebni.
Współczesna nauka coraz częściej patrzy więc na leworęczność nie jak na dziwny wyjątek, lecz jak na ważny element różnorodności ludzkiego gatunku. Większość społeczeństwa opiera się na współpracy, synchronizacji i przewidywalności. Ale każda grupa potrzebuje również jednostek bardziej niezależnych, skłonnych do ryzyka, odpornych na presję i gotowych do konfrontacji.
Leworęczni od tysiącleci pozostają częścią ludzkiej historii. Nie jako ewolucyjna pomyłka, lecz jako jeden z jej najbardziej intrygujących i zaskakująco skutecznych wynalazków.
Monika Pawlak

