Lech przed rozpoczęciem sezonu zdobył już Superpuchar Polski, po wygranej z Górnikiem Zabrze 3:1, a także bardzo przybliżył się do 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, zwyciężając na wyjeździe duński Aarhus 4:1. W sobotni wieczór nie znalazł jednak sposobu na defensywę 13. w poprzedniej edycji Cracovii.
Nie pomógł nawet doping ponad 31 tysięcy kibiców. Na pocieszenie fanom „Kolejorza” pozostał fakt, że to i tak lepszy wynik niż na inaugurację poprzedniego sezonu, gdy przegrał u siebie właśnie z Cracovią 1:4.
Tymczasem „Pasy” - licząc poprzednie rozgrywki - zremisowały szósty ligowy mecz z rzędu, a na zwycięstwo czekają od 21 marca.
W pozostałych sobotnich meczach faworyci spisali się lepiej, choć musieli się mocno napracować, żeby sięgnąć po trzy punkty na swoich stadionach.
Wicemistrz Górnik, mający za sobą trudną przeprawę w Turcji w eliminacjach Champions League - 0:1 z Fenerbahce Stambuł, przegrywał do 65. minuty z beniaminkiem Śląskiem po golu Przemysława Banaszaka. W drugiej połowie gospodarze najpierw wyrównali po samobójczej bramce Jehora Macenki, a w 79. minucie wynik ustalił Yvan Ikia Dimi.
Trener Zabrzan Michal Gasparik przyznał, że jego piłkarze „przespali” pierwszą połowę.
- W przerwie w szatni potrzebny był krzyk. W drugiej części moi zawodnicy już walczyli, były odpowiednie emocje - dodał 45-letni Słowak.
Długo zanosiło się również na to, że wygrać nie zdoła Jagiellonia. Ostatecznie jednak trzecia drużyna poprzedniego sezonu pokonała wzmocnioną w letniej przerwie Koronę dzięki bramce wprowadzonego z ławki Słoweńca Nika Preleca w 89. minucie. To 25-letni napastnik pozyskany dwa tygodnie wcześniej z Oxford United.
Natomiast w ekipie z Kielc w podstawowym składzie wystąpili m.in. sprowadzeni latem obrońca Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa i Czech Patryk Hellebrand z Górnika, uznany przez wielu fachowców za najlepszego defensywnego pomocnika PKO BP Ekstraklasy 2025/26.
- Remisowy mecz zakończył się naszą porażką - ocenił trener Korony Jacek Zieliński.
W piątek Radomiak pokonał beniaminka Wieczystą Kraków 2:1, a Pogoń Szczecin przegrała z Legią Warszawa 0:1, po golu w doliczonym czasie gry sprowadzonego latem z Częstochowy Chorwata Zorana Arsenicia.
Na niedzielę zaplanowano mecze Rakowa z Wisłą Płock, Widzewa Łódź z Motorem Lublin i wracającej po czterech latach do ekstraklasy Wisły Kraków z GKS Katowice. W poniedziałek KGHM Zagłębie Lubin zmierzy się z Piastem Gliwice.
Do końca roku odbędzie się 18 kolejek, ostatnia z nich 11-14 grudnia. Po zimowej przerwie rywalizacja zostanie wznowiona 29 stycznia, zaś rozgrywki zakończą się 22 maja 2027.
To jubileuszowy sezon ekstraklasy, przypadający na 100-lecie rozgrywek ligowych w Polsce. (PAP)

