Nowy trener „Azzurrich” jest gorączkowo poszukiwany po rezygnacji Gennaro Gattuso, który ustąpił z funkcji, gdy kadra pod jego wodzą nie zdołała awansować do tegorocznych mistrzostwa świata. W barażu decydującym o awansie Italia przegrała w rzutach karnych z Bośnią i Hercegowiną, co oznaczało trzeci z rzędu brak kwalifikacji na mundial.
Pirlo, były świetny piłkarz, mistrz świata z 2006 roku, napisał w poniedziałek na portalu społecznościowym, że w niedzielę wieczorem dowiedział się, iż nie jest już kandydatem na trenera kadry. Jak zaznaczył, chciał kilka kwestii wyjaśnić, gdyż w ostatnich dniach „z dużym rozgoryczeniem” obserwował debatę wokół jego osoby i możliwości objęcia funkcji selekcjonera.
„W trakcie mojej kariery, najpierw jako piłkarz, a obecnie jako trener, zawsze wykonywałem pracę z pełnym poszanowaniem prawa krajów, w których pracowałem, oraz podpisanych przeze mnie umów. Współpraca zawodowa, która stała się przedmiotem ostatnich kontrowersji, rozpoczęła się w ramach mojej działalności zawodowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i ma wyłącznie charakter komercyjny oraz sportowy. Przypisywanie tej współpracy znaczenia politycznego oznacza przypisywanie mi poglądów, których nigdy nie wyrażałem i z którymi się nie utożsamiam”- oświadczył Pirlo, odnosząc się do swojego kontraktu z rosyjską firmą.
Podziękował następnie tym, którzy okazali mu zaufanie i dodał, że ubolewa nad tym, iż decyzja mająca mieć charakter sportowy została wciągnięta w publiczną debatę, która ostatecznie przypisała mu „znaczenia i intencje, które nie mają z nim nic wspólnego”.
„Miłość do Włoch nie zależy od zajmowanego stanowiska. Jest częścią mojej historii, mojej tożsamości i zawsze będzie mi towarzyszyć” - zaznaczył.
W niedzielę w wywiadzie dla dziennika „La Repubblica” były szef PZPN i wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek bardzo pozytywnie odniósł się do kwalifikacji Pirlo, mówiąc, że byłby odpowiednią osobą, by poprowadzić reprezentację. Nazwał go też „symbolem włoskiej piłki”.
Następnie Boniek odniósł się też do kontrowersyjnej umowy Pirlo.
„On musi wypowiedzieć się jasno i jak najszybciej zakończyć tę sprawę. Powinien wyrazić ubolewanie i rozwiązać ten kontrakt. Najlepiej zrobić to w formie jasnego, pisemnego oświadczenia. Byli wybitni sportowcy otrzymują propozycje współpracy najróżniejszego rodzaju i zdarza się, że podejmują błędne decyzje. Najważniejsze jest, by umieć się do tego przyznać. Sam Mancini (były selekcjoner – PAP) przyznał, że popełnił błąd, przyjmując ofertę pracy z Arabii Saudyjskiej. Jeśli chodzi o Rosję, najważniejsze jest, aby FIFA i UEFA pozostały nieugięte w swoim stanowisku” – wskazał słynny polski piłkarz.
Minister sportu Andrea Abodi, poproszony o komentarz do pogłębiającego się chaosu po rezygnacji z kandydatury Pirlo, oświadczył, że „to wiadomość, która mówi sama za siebie”. - Teraz trzeba naprawić to fatalne wrażenie – przyznał minister.
Wcześniej jako możliwych selekcjonerów wymieniano też Antonio Conte i Roberto Manciniego, a także - mierząc bardzo wysoko -Josepa Guardiolę. Hiszpan jednak odmówił.
Z Rzymu - Sylwia Wysocka (PAP)

