We Francji ewakuowano ponad 250 tys. osób, przy czym ok. 220 tys. - w Żyrondzie na południowym zachodzie kraju. Pożar w Żyrondzie zniszczył dotąd 42 tys. ha terenu.
Francuski prezydent Emmanuel Macron, który udał się do Żyrondy w poniedziałek, podkreślił, że obecne pożary są najdotkliwsze w całym okresie po II wojnie światowej. Szefowa prefektury Żyrondy, Sophie Brocas powiedziała, że „ten bezprecedensowy pożar nie rozwija się według znanej logiki, wytwarza własny wiatr i zmusza do tego, by wciąż się (do niego) dostosowywać”.
Renaud Gaudeul, prokurator Bordeaux, poinformował, że ogień w Żyrondzie prawdopodobnie pojawił się przypadkowo na skutek użycia podkaszarki przez robotników oczyszczających teren przy linii wysokiego napięcia. Według pierwszych ustaleń nie naruszono obowiązującego regulaminu prac.
Także Hiszpania zmaga się z pożarami. W środkowej części kraju ewakuacją objęto ponad 90 tys. osób. Ogień strawił już ok. 77 tys. ha we Wspólnocie Madrytu, prowincjach Avila (Kastylia i Leon) oraz Toledo (Kastylia-La Mancha). W poniedziałek nakazano tam zawieszenie prac żniwnych wymagających użycia maszyn rolniczych na cały okres obowiązywania stanu zagrożenia pożarowego.
Według ministra spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaski poniedziałek i wtorek to kluczowe dni dla opanowania pożarów w centralnej Hiszpanii ze względu na nieco lepsze warunki pogodowe, choć temperatura wciąż przekracza 30 stopni Celsjusza. Od środy wrócić mają upały nawet powyżej 40 stopni.
Pożary występują obecnie niemal na całym Półwyspie Iberyjskim. Trudna sytuacja panuje m.in. w prowincji Castellon we regionie Walencji, gdzie skutki żywiołu dotykają około 80 tys. mieszkańców w 19 miejscowościach. Pożar, który strawił już ponad 7 tys. hektarów, pozostaje nieopanowany. Z kolei w prowincji Huelva w Andaluzji w poniedziałek po południu wybuchł szósty w ciągu tygodnia pożar. Ogień pojawił się w gminie Lucena del Puerto, liczącej ponad 3 tys. mieszkańców.
Z ogniem zmaga się też sąsiadująca Portugalia. Strażacy walczą tam z sześcioma pożarami, przy czym, jak poinformowała agencja EFE, jeden z nich, w gminie Braganca, grozi rozprzestrzenieniem się na teren Hiszpanii.
Hiszpania i Francja korzystają z unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, dzięki któremu skierowano tam 13 samolotów gaśniczych, cztery helikoptery, 134 strażaków i 41 wozów strażackich (siedem samolotów i cztery helikoptery do Francji oraz sześć samolotów - do Hiszpanii).
Zgodnie z danymi Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS), w tym roku spłonęło w Hiszpanii i Francji ok. 300 tys. hektarów. Według francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych od stycznia tego roku ponad 13,5 tys. pożarów przetoczyło się przez 116 tys. ha obszaru – najwięcej odkąd prowadzone są statystyki. Z kolei hiszpańskie ministerstwo transformacji ekologicznej oszacowało, że 153 tys. ha spalonych w ciągu pierwszego półrocza tego roku, to sześć razy więcej, niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku.(PAP)

