Kaczmarek, który szkoleniowcem „Czerwono-Niebieskich" został we wtorek późnym wieczorem, przyznał, że dopiero po meczu zrozumiał, jak ważne i jak potrzebne było to zwycięstwo. Tak dla zespołu, jak też dla całego klubu i kibiców.
- Meczu nie wygrywa się tylko umiejętnościami. Mecze wygrywa się osobowościami, charakterem. Dzisiaj poczułem, jakie tu są osobowości - powiedział.
W tym kontekście wymienił Frana Tudora i Bogdana Racovitana.
Podziękował też członkom sztabu szkoleniowego Rakowa, a zwłaszcza Dawidowi Szulczkowi, który był asystentem trenera Dawida Kroczka, a po jego dymisji samodzielnie prowadził Raków w dwóch ostatnich spotkaniach.
- Bez ich pracy i zaangażowania nie byłoby dzisiejszego zwycięstwa. Zrobiliśmy pierwszy, kluczowy krok w kierunku wyjścia z tej trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Kluczowy, ale tylko pierwszy. Nie zagraliśmy idealnie, ale wystarczająco dobrze, by wygrać. Wygraliśmy, bo dzisiaj na boisku był zespół.
W zupełnie innym nastroju był trener Motoru Mariusz Misiura.
- W ekstraklasie nie ma łatwych meczów. Dzisiejszy mógł się równie dobrze zakończyć naszym zwycięstwem, ale Raków był skuteczniejszy. Musimy bardzo popracować nad tym, by poprawić naszą skuteczność. Gratulacje dla Rakowa za jego skuteczność.(PAP)

