Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 16:30

Sebastian Kuczek stanął przed sądem za śmiertelny wypadek w Wheeling sprzed 6 lat

W piątek, 11 września przed sądem okręgowym powiatu Cook w Rolling Meadows stanął Polak oskarżony o spowodowanie w 2020 r. wypadku na przedmieściach Chicago, w którym zginęły dwie osoby. Trzy tygodnie wcześniej Sebastian Kuczek został przekazany Stanom Zjednoczonym przez polskie organy ścigania na drodze ekstradycji. Na sali sądowej obecna była rodzina jednej z ofiar oraz siostra oskarżonego.
Sebastian Kuczek stanął przed sądem za śmiertelny wypadek w Wheeling sprzed 6 lat

Autor: Cook County Sheriff, Joanna Marszałek

Piątkowe przesłuchanie w sądzie okręgowym powiatu Cook w Rolling Meadows było pierwszym, na które 47-letni Sebastian Kuczek został doprowadzony przez funkcjonariuszy szeryfa w kajdankach i beżowym, więziennym uniformie. Wysoki i szczupły 47-latek sprawiał wrażenie spokojnego, lecz osłabionego podczas przesłuchania przed sędzią Andreaną Turano. Na sali sądowej towarzyszył mu zdalnie polski tłumacz.

Sędzia Turano poinformowała oskarżonego, że oficjalny akt oskarżenia nie został jeszcze zatwierdzony przez wielką ławę przysięgłych i wyznaczono termin formalnego odczytania zarzutów na 17 września. Według dokumentacji sądowej, Kuczek odpowie na dwa zarzuty nieumyślnego spowodowanie śmierci. Sędzia nakazała także dalsze zatrzymanie Kuczka w areszcie z powodu ryzyka ucieczki i zagrożenia dla społeczeństwa. Sędzia oddaliła również obrońcę z urzędu, gdyż Kuczkowi towarzyszył prywatny obrońca, który przedstawił się jako Scott Romanek.

Według dokumentacji sądowej, od aresztowania po wylądowaniu w Chicago 20 sierpnia Kuczek przebywa w więzieniu powiatu Cook przy 26th Street i California w Chicago. Z dokumentów wynika także, że jest przetrzymywany w Division 8 RTU, czyli w wydziale dla więźniów wymagających regularnej opieki medycznej. Na przesłuchanie w Rolling Meadows został przywieziony transportem szeryfa.

Na sali sądowej obecni byli siostra oskarżonego oraz co najmniej czterech krewnych jednej z ofiar wypadku, Brendy Felix Soria. Szwagier ofiary Victor Ortiz powiedział, że mimo upływu 6 lat rodzeństwo oraz synowie Felix Sorii nie mogą pogodzić się z jej stratą.

Do przerażającego wypadku doszło 23 czerwca 2020 r. około 7.30 p.m. w Wheeling na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Według prokuratury Kuczek pędził sportowym Jaguarem po Lake Cook Road, gdy wjechał w tył samochodu prowadzonego przez 62-letniego listonosza, Arthura Matillano z Buffalo Grove. Siła uderzenia wyrzuciła samochód Matillano na przeciwległy pas ruchu i spowodowała kolizję z innym pojazdem, którym kierowała Felix Soria.

Śmierć Matillano stwierdzono na miejscu. Felix Soria zmarła później w szpitalu. Kuczek doznał jedynie niegroźnych obrażeń i został wypisany ze szpitala tego samego dnia.

Według policji z Wheeling, Kuczek uciekł do Polski, zanim formalnie postawiono mu zarzuty. Według dokumentacji sądowej powiatu Cook, mężczyzna miał aktywny nakaz aresztowania wydany 11 grudnia 2020 r. w związku z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci (reckless homicide). W maju 2025 r. został zatrzymany w podtarnowskiej miejscowości przez małopolską policję.

Według kancelarii Salvi Schostok & Pritchard, która reprezentowała rodzinę zabitego listonosza w sprawie o odszkodowanie, Polak pędził sportowym Jaguarem z prędkością przekraczającą 150 mil na godzinę.

Śledztwo ustaliło, że Kuczek prowadził Jaguara z aukcji samochodowej w Wisconsin do podmiejskiego salonu samochodowego w imieniu firmy Fast Cars Transportation, Inc. Nie miał ważnego prawa jazdy ani odpowiednich certyfikatów – czytamy w komunikacie prasowym kancelarii.

Chociaż salon samochodowy zaprzeczył, jakoby wiedział o korzystaniu przez Kuczka z Jaguara, w 2022 r. prawnicy w ramach ugody z trzema ubezpieczycielami pozyskali dla rodzin ofiar odszkodowanie w wysokości 12 mln dolarów.

Sebastian Kuczek to co najmniej trzeci Polak wydany w ostatnich latach przez rząd Polski Stanom Zjednoczonym na wniosek strony amerykańskiej za przestępstwa spowodowane w rejonie Chicago.

W 2020 r. rząd Polski wydalił do Stanów Zjednoczonych Marka Joskę, oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci w wypadku drogowym na przedmieściach w 1995 r. W 2019 r. na drodze ekstradycji do Chicago trafił Mateusz Zabrzenski, oskarżony o morderstwo współlokatorki w Chicago w 2013 r. Polacy zostali osądzeni i skazani odpowiednio na 12 i 33 lata więzienia.

Joanna Marszałek
[email protected]


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama