Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 30 lipca 2026 20:08

Nie hejtuj, ale módl się i przebaczaj

Nie hejtuj, ale módl się i przebaczaj

Autor: Adobe Stock

Tego wcale nie musiał zrobić Polak. A jednak to „Polak zbezcześcił sanktuarium w Medjugorje. Podpalił ołtarz, pomalował na czarno figury Maryi, powypisywał wulgarne hasła o zabarwieniu satanistycznym”. Bardzo szybko, po pierwszej informacji dla wielu osób na świecie szokującej, wylał się na ogromną skalę hejt na obywatela Polski, 31-letniego Bartłomieja K. z Krakowa, którego ujęła miejscowa policja. Zabolało, oczywiście, że tak. Zresztą, jak każdy akt wandalizmu, których dzieje się wiele. Boli szczególnie to, że wymierzony jest w miejsca święte dla nas, katolików. O tym jednak, że tak będzie, wiemy już od chwili popełnienia w raju grzechu pierworodnego przez Adama i Ewę. To wtedy już Bóg powiedział do węża, w którym ukrył się nieprzyjaciel, diabeł: „Bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3,14-15). To wtedy zaczęła się walka, gdzie przeciwnikiem węża stała się tajemnicza Niewiasta, którą on szczególnie nienawidzi. Niewiastą tą jest Maryja, Niepokalana Matka Pana Jezusa, dobrze o tym wiemy.

Ta walka trwa we wszystkich okresach historii. W naszych czasach wydaje się być znów szczególnie nasilona. Bardzo często jest skierowana przeciw Maryi i Jej czcicielom. Nie tylko w wielkich i spektakularnych miejscach. Często obiektem dewastacji stają się kapliczki przydrożne, a nawet przy kościołach i pod „okiem” kamer. Sprawców trudno ująć. Pozostaje jakiś ból w sercach tych, którzy naprawdę Matkę Bożą kochają. Tym razem uderzenie złego nastąpiło w Medjugorje. Trudno się dziwić i bez sensu jest pytać: „Dlaczego”. Przecież dobrze wiemy, czemu. W tym roku mija 45 lat od pierwszych objawień. Chociaż nie są jeszcze oficjalnie potwierdzone, to jednak nikt, na czele z ostatnimi papieżami i Stolicą Apostolską nie podważa ogromu duchowego dobra, które się tam każdego dnia dzieje, ilości nawróceń i uzdrowień. Sam Bartłomiej K., w 2017 roku przybył do Medjugorie po zdiagnozowaniu u niego depresji, szukając ukojenia w wierze. Powiedział, że zamiast jechać nad morze lub w góry, po otwarciu Map Google zdecydował się na podróż właśnie tam. Stał się nawet internetowym, i nie tylko, ewangelizatorem. Zanim usłyszymy diagnozę lekarzy psychiatrów, niezależnie od tego, jaka ona będzie, jedno nie przeczy drugiemu. Diabeł posługuje się także chorobami i zaburzeniami ludzi, aby czynić zło.

Każdy hejt jest zły i smutny, tym bardziej, gdy jest wyrażany pochopnie. W tej sytuacji, obok oburzenia pojawiły się nawet głosy nawołujące do linczu i nieuprawnionego upubliczniania prywatnych danych sprawcy. Jan Sobierajski, reżyser filmu „Powołany 2”, w którym przedstawiono historię nawrócenia Bartka, powiedział o nim: „Bartek od lat zmagał się z głęboką, postępującą depresją, która doprowadziła m.in. do rozpadu jego małżeństwa i stopniowej izolacji od najbliższych. Zachowanie, którego dopuścił się w Medjugorju, skrajnie odbiega od zdroworozsądkowej oceny rzeczywistości i w ewidentny sposób wymaga weryfikacji przez biegłych psychiatrów”. Zgadzam się w pełni z tą opinią.

Hejt wymierzony jest nie tylko w samego winnego. Sami Polacy kpią w tego, że to Polak dokonał tego aktu, że to obraz naszej „katolickiej ojczyzny”, itp. Nie brak także kpin ze strony przeciwników kultu obrazów i figur oraz osoby Matki Bożej. W tym widać dobrze całe działanie szatana, któremu na tych kpinach zależy najbardziej, bo rzuca nimi jak kamieniami w wierzących i w świętość w ogóle. 

Najpiękniejszym świadectwem były słowa apelu skierowanego przez parafię z Medjurorje oraz miejscowego biskupa. „Nie odpłacajcie złem za zło” – zaapelowali oni po aktach wandalizmu, do których doszło na terenie sanktuarium Królowej Pokoju. „Choć można zniszczyć figurę czy ołtarz, nie da się zgasić wiary rodzącej się w ludzkim sercu”. Poprosili o modlitwę, post i przebaczenie. To jest najwłaściwsza postawa. 

Samo Sanktuarium w Medjugorie funkcjonuje bez przeszkód, jego program modlitewny odbywa się zgodnie z planem. Podpalony ołtarz polowy oraz figura Matki Bożej już zostały odnowione. Materiały doczesne udało się naprawić w krótkim czasie. „Prawdziwa walka toczy się o ludzkie serce i życie wieczne.” Na dniach odbędzie się także 37. Międzynarodowy Festiwal Młodzieży, w którym udział wezmą dziesiątki tysięcy młodych ludzi z całego świata.

Nam, katolikom, trzeba pamiętać, żeby dobrem odpowiadać na zło, nie złem. „Zło dobrem zwyciężaj”. Może zatem trzeba się pomodlić za Bartłomieja i wszystkich, którzy z różnych powodów ulegają pokusom, aby niszczyć, kpić, hejtować to, co dobre i święte. To jest najbardziej ewangeliczna droga. Wyrzucać złego ducha modlitwą i postem.

ks. Łukasz Kleczka SDS

Salwatorianin, ksiądz od 1999 roku. Ukończył studia w Bagnie koło Wrocławia, Krakowie i Rzymie. Pracował jako kierownik duchowy i rekolekcjonista w Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, duszpasterz i katecheta. W latach 2011-2018 przełożony i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Merrillville w stanie Indiana. Był przełożonym wspólnoty zakonnej salwatorianów w Veronie, New Jersey.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama