Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 6 sierpnia 2026 15:28

Fala upałów w Europie - zakłócenia pracy elektrowni i susza

Fala upałów w Europie przyczyniła się do niespotykanej wcześniej suszy i zakłóceń w energetyce. Rekordowe temperatury odnotowano w czwartek w Słowacji i na Węgrzech. Niski poziom wód Dunaju i Renu sprawił, że w Bułgarii odkryto fundamenty starożytnego mostu, a w Niemczech odnaleziono bombę z II wojny światowej.
Fala upałów w Europie - zakłócenia pracy elektrowni i susza
Upalny dzień w Przemyślu

Autor: PAP/Darek Delmanowicz

Słowacki Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny (SHMU) poinformował, że w czwartek termometry pokazały 42,2 stopnia Celsjusza, co jest nowym rekordem, który padł w miejscowości Dolne Plachtince na południu kraju. Ostatnia rekordowa temperatura wynosiła 41,4 stopnia i zarejestrowano ją w środę w Kamenicy nad Hronem.

Najwyższą temperaturę odnotowano także na Węgrzech, gdzie w Budapeszcie ok. godz. 15 termometry pokazały rekordowe 41,6 stopnia Celsjusza. Jak powiadomił portal Telex, temperaturę odnotowano w dzielnicy Ujpest. Do tej pory najwyższa zarejestrowana temperatura wynosiła 41,1 stopnia Celsjusza.

Polski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w czwartek ostrzeżenia przed upałem dla 13 województw i przed burzami dla przeważającej części kraju, z wyłączeniem północnego zachodu i zachodu. RCB poinformowało o alercie przed burzami, silnym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu w 14 województwach.

Niemiecki Instytut Roberta Kocha (RKI) podał, że w następstwie ekstremalnych upałów w tygodniu od 22 do 28 czerwca, gdy w wielu miejscach w Niemczech temperatura sięgała 40 stopni, zmarło ok. 9,6 tys. osób. To prawie dwa razy więcej, niż wcześniej szacowano. Pierwotnie instytut podawał dla tego okresu ponad 5 tys. zgonów z powodu ekstremalnych upałów.

Wysokie temperatury i brak opadów mają także wpływ na wyjątkowo niski poziom wody w Dunaju. W Bułgarii, jak poinformowała agencja Reutera, woda odsłoniła fragmenty fundamentów starożytnego mostu Konstantyna z IV wieku. Bułgarscy archeolodzy określili te pozostałości jako jedno z najbardziej imponujących osiągnięć inżynieryjnych cesarstwa rzymskiego.

W Serbii opadające wody Dunaju ujawniły kadłuby floty Wehrmachtu, zatopione w czasie II wojny światowej w rejonie granicy serbsko-rumuńskiej. Okręty należały do niemieckich sił morskich na Morzu Czarnym. Zostały celowo zatopione: we wrześniu 1944 r. wojska III Rzeszy wycofywały się z Rumunii, podczas gdy radzieckie posuwały się na zachód. Plan zakładał zablokowanie wrakami toru wodnego w pobliżu serbskiego portu Prahovo i tym samym powstrzymanie marszu Armii Czerwonej. Według historyków na tym obszarze posłano na dno nawet 200 jednostek.

Tymczasem premier Węgier Peter Magyar przekazał, że w czwartek poziom wody w Dunaju wzrósł średnio o 9 cm w porównaniu z niedzielnym minimum, a w austriackich regionach, z których woda spływa do rzeki, spodziewane są opady deszczu.

Susza nęka także Niemcy, gdzie po raz kolejny tego lata poziom Renu w Kolonii osiągnął historyczne minimum i w czwartek spadł do 67 cm, wyrównując rekord z soboty - podała agencja dpa. Poziom Renu w Kolonii mierzony jest od 1816 roku. Niski stan rzeki odsłonił amerykańską bombę z czasów drugiej wojny światowej, o masie ok. 250 kg. Jak podało miasto Kolonia, mieszkańcy domów w promieniu 400 metrów musieli zostać ewakuowani. Saperzy zdołali bezpiecznie rozbroić ładunek.

Premier Rumunii Ilie Bolojan poinformował w czwartek, że rząd zapobiegawczo da prawo operatorowi sieci elektrycznej Transelectrica do stopniowego ograniczania dostaw prądu firmom przemysłowym. Operator będzie musiał uprzedzić przedsiębiorstwa o planowanym ograniczeniu dostaw z wyprzedzeniem 24 godzin. Ograniczenia nie będą dotyczyć gospodarstw domowych, szpitali i innych instytucji mających kluczowe znaczenie.

Niski poziom wody wpłynął także na energetykę. Komisja Europejska przekazała w czwartek, że na Węgrzech, w Rumunii, Słowenii, Francji, we Włoszech oraz w Polsce z powodu niskiego poziomu wód oraz wysokich temperatur władze w ostatnim czasie ograniczyły bądź wstrzymały produkcję energii w elektrowniach. Jednak KE zapewniła, że nie ma obecnie zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii w Unii Europejskiej.

We wtorek w związku z niskim stanem Wisły ograniczono pracę elektrowni, należącej do Enei, w Kozienicach i Połańcu. Woda wykorzystana jest do chłodzenia tej centrali.

W Rumunii trwają prace nad przekierowaniem wód Dunaju do jedynego działającego reaktora nuklearnego kraju, by umożliwić jego działanie przez kilka następnych dni. Rekordowo niski stan wody na tej rzece, wykorzystywanej do chłodzenia turbin w elektrowni atomowej w Cernavodzie, już wymusił zamknięcie jednego z reaktorów. Na dwa reaktory w Cernavodzie przypada jedna piąta krajowej produkcji energii elektrycznej. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama