Około godz. 2.00 p.m. w poniedziałek, 17 sierpnia w samolocie American Airlines, lot 386 z Nowego Jorku, podczas lądowania na lotnisku O’Hare uszkodzone zostały dwie opony. Kilka godzin później podobny problem wystąpił w samolocie United Airlines, wykonującym lot 739 z Omaha w Nebrasce.
W obu przypadkach pasażerowie zostali przewiezieni autobusami z płyty lotniska do terminalu. Nikt nie odniósł obrażeń.
Był to już drugi i trzeci przypadek uszkodzenia opon samolotu na O’Hare w ciągu niespełna tygodnia. W ostatni czwartek, 13 sierpnia samolot United Airlines lecący z Chicago do Phoenix przerwał start po pęknięciu opon.
Do podobnego zdarzenia doszło również na początku sierpnia na lotnisku Midway. Samolot Southwest Airlines uszkodził dwie opony podczas lądowania.
Eksperci podkreślają, że przyczyn takich incydentów może być wiele. Opona może zostać uszkodzona z powodu problemu technicznego, ale także przez odłamki lub inne przedmioty znajdujące się na pasie startowym.
Profesor na Lewis University, Eric R. Baker zajmujący się transportem lotniczym, powiedział stacji ABC 7, że seria tych zdarzeń nie powinna być powodem do większych obaw wśród pasażerów. W żadnym z ostatnich incydentów nikt nie został ranny.
(tos)

