- Dwa zespoły będą lądować dzisiaj dwukrotnie, czyli cztery razy, cztery takie loty. W każdym samolocie będą trzy osoby. Karetki pogotowia ratunkowego są przygotowane do transportu – przekazała rano wojewoda. Pierwszy z samolotów wylądował w Jasionce ok. godz. 11. Na płycie na poszkodowanych czekały trzy karetki.
Kubas-Hul tłumaczyła, że każda z osób została przypisana do właściwego oddziału w rzeszowskich szpitalach. Dopytana, o jakie oddziały chodzi odpowiedziała, że w większości na oddziały ortopedyczne i chirurgii ogólnej. Jest także jedna pacjentka, która trafi na oddział chirurgii szczękowej.
Dopytywana o ich stan powiedziała, że jest dobry, umożliwiający transport do Polski. - Ale wszyscy ci pacjenci wymagają dalszej hospitalizacji w szpitalach - dodała.
Wojewoda poinformowała także, że zaplanowane na środę loty będą się odbywać o różnym czasie, mają zakończyć się w godzinach popołudniowych.
Przekazała także, że obecnie w szpitalach na terenie Węgier pozostaje pięć osób, w tym dwie osoby w Egerze i trzy w Miszkolcu. Jedna z tych osób zostanie jeszcze w tym tygodniu wypisana i przetransportowana do Polski. Natomiast cztery osoby, na obecną chwilę ze względu na stan zdrowia, nie mogą być transportowane.
- Jeżeli tylko będą wskazania lekarzy, że stan zdrowia na tyle się poprawia, że możemy naszych mieszkańców przewieźć do Polski, to kolejne takie transporty będą organizowane - zapewniła.
Wojewoda pytana o to, czy wszystkie dokumenty osób nieżyjących dotarły już do Polski i czy będą mogły się rozpocząć transporty ciał, poinformowała, że jeszcze czekamy na dwa oficjalne dokumenty, ale wszystkie ciała zostały zidentyfikowane.
- Robimy wszystko, żeby jak najszybciej sprowadzić ciała do Polski. Będę państwa informować o czynnościach, które podejmujemy - powiedziała.
Zastrzegła jednocześnie, że w pierwszej kolejności o terminie i sposobie transportu ciał zostaną poinformowane rodziny ofiar, a dopiero później informacje zostaną podane opinii publicznej. Nie umiała odpowiedzieć, czy stanie się to jeszcze w tym tygodniu. - Wierzcie mi państwo, że robimy wszystko, żeby to było najszybciej, jak tylko jest to możliwe - powtórzyła.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych. Spośród pięciu osób, które w poniedziałek zostały przewiezione do rzeszowskich szpitali, dwie już zostały wypisane do domów.
Wojewoda dodała także, że na miejscu na Węgrzech pracuje od wczoraj polska psycholog, która spotyka się z rodzinami. Rozmowę z psycholog mają zapewnioną także pacjenci, którzy są przygotowywani do transportu. Z pomocy psychologa mają możliwość skorzystania również rodziny tych osób. Pomoc psychologiczna udzielana jest też na miejscu, w Polsce, zarówno osobom poszkodowanym w wypadku jak i rodzinom.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina).
W wyniku wypadku śmierć poniosło 12 osób; wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską. (PAP)

