Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
piątek, 21 sierpnia 2026 11:12
Reklama KD Market

Tusk: Polska ma priorytety, m.in. bezpieczeństwo, zdrowie, które kosztują dużo pieniędzy

Polska ma priorytety, które kosztują dużo pieniędzy, a sytuacja jest obiektywnie bardzo wymagająca - ocenił premier Donald Tusk rozpoczynając piątkowe, robocze posiedzenie rządu dotyczące budżetu na 2027 r. Wśród tych priorytetów wymienił bezpieczeństwo, zdrowie i transformację energetyczną.
Tusk: Polska ma priorytety, m.in. bezpieczeństwo, zdrowie, które kosztują dużo pieniędzy
Donald Tusk

Autor: PAP/Albert Zawada

Premier przypomniał, że posiedzenie rządu, które ostatecznie przyjmie projekt budżetu na 2027 r. odbędzie się za tydzień, 28 sierpnia.

- Dzisiaj prawdopodobnie ukażą się informacje dotyczące ratingu Polski. Jest to dość obiektywny obraz tego, jak widzi nas świat, naszą gospodarkę, nasze finanse. Mam nadzieję, że po raz kolejny dowiemy się, że rynki światowe, obserwatorzy, eksperci mają zaufanie do stabilności polskiej gospodarki - powiedział premier. Publikacja ratingu Polski przez agencję Fitch Ratings zaplanowana jest na piątek wieczorem.

Szef rządu ocenił, że sytuacja jest obiektywnie bardzo wymagająca, a Polska ma „priorytety, które kosztują dużo pieniędzy”. Wśród nich wymienił wydatki na bezpieczeństwo, przemysł zbrojeniowy. Przypomniał, że Polska wydaje ok. 5 proc. PKB na obronność, czyli „średnio dwa razy więcej niż inni członkowie NATO”.

- Nie dlatego, że chcemy, tylko dlatego, że musimy, bo bezpieczeństwo, tak jak powiedziałem, jest i będzie naszym priorytetem - podkreślił Tusk.

Szef rządu zapowiedział też, że w przyszłorocznym budżecie wydatki na ochronę zdrowia wzrosną o 17 mld zł. Podkreślił, że Rada Ministrów przygotowuje projekt ustawy dotyczący ochrony zdrowia. Celem regulacji - jak powiedział - jest to, „żeby pieniądze pochodzące ze składek i budżetu nie były marnowane albo nie wpadały w ten obszar nadużyć, czasami nieuzasadnionych zarobków”.

- Naszym trzecim priorytetem są inwestycje - dodał Tusk. Zaznaczył jednocześnie, że rząd ma świadomość „długu i wysokiego deficytu”, dlatego wszystkie decyzje podejmuje w odpowiedzialności za stan finansów państwa oraz tak, by nie zatrzymać rozwoju kraju. Podkreślił, że są to „wielomiliardowe inwestycje”, przede wszystkim w transformacje energetyczną, tak by energia była w przyszłości tańsza. Wskazał też na inwestycje kolejowe i drogowe.

Tusk odniósł się też do propozycji zmian podatkowych, które przedstawił w środę. Chodzi m.in. o podniesienie od 2027 r. progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. rocznie.

Premier w piątek zwrócił uwagę, że najwyższa, 32-proc. stawka podatku dotknie osoby zarabiające powyżej 150 tys. zł. Ocenił, że wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki daje „wyraźną ulgę podatnikom”, gdyż nawet jeśli zarobią ponad 130 tys. zł to nie będą „wchodzić w ten bolesny próg 32 proc.”.

Poza zmianami progów podatkowych w PIT resort finansów proponuje podwyżki niektórych podatków. Chodzi o: podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli ponad 200 mln zł; zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.) oraz powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Obecnie limit przychodów na ryczałcie to 2 mln euro.

W czwartek w wykazie prac Rady Ministrów zostały opublikowane założenia do zapowiedzianego projektu ustawy. Wynika z nich także, że rząd chce wprowadzić dodatkową stawkę podatkową dla najlepiej zarabiających ryczałtowców. Ma ona wynieść 17 proc. i mieć zastosowanie do przychodów ponad 300 tys. euro osiągniętych w trakcie 2027 r. i kolejnych lat. Nowa, wyższa 17-proc. stawka dotyczyć ma nadwyżki przychodów ponad 300 tys. euro, chociaż nowy limit warunkujący wybór ryczałtu zostanie obniżony do 250 tys. euro.

Na początku czerwca rząd przyjął założenia do projektu ustawy budżetowej na 2027 r. Zgodnie z nimi inflacja CPI w przyszłym roku znajdzie się na poziomie 2,5 proc., a PKB wzrośnie o 3,1 proc. Wynagrodzenia w sektorze publicznym mają wzrosnąć o 3 proc., podczas gdy w gospodarce narodowej prognozowany jest wzrost płac w wysokości 5,6 proc. Spodziewane jest zwiększenie emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. Planowane jest podniesienie płacy minimalnej do 4950 zł (wzrost o 3,0 proc.) oraz minimalnej stawki godzinowej do 32,30 zł.

Zgodnie z informacją na temat procedury budżetowej, zamieszczoną na stronie gov.pl, projekt budżetu państwa ma zostać przedłożony Sejmowi do 30 września.

Konstytucja przewiduje, że budżet powinien trafić do prezydenta do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi projektu ustawy budżetowej. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu 7 dni. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama