Kolejka O’Hare Flyer miałby kursować po wydzielonych torach i wykorzystywać istniejące, ale obecnie niewystarczająco używane trasy kolejowe należące do CSX, Canadian National i Union Pacific. Według przedstawicieli projektu osiągnięto już porozumienie dotyczące warunków wykorzystania tras, a CSX prowadzi dalsze rozmowy z pozostałymi przewoźnikami.
Pociągi miałyby być elektryczne, zasilane bateriami i – jak zapewniają pomysłodawcy – wyjątkowo ciche. Składy byłyby projektowane przede wszystkim z myślą o pasażerach podróżujących na trasie centrum Chicago – lotnisko O’Hare. W każdym wagonie znalazłyby się specjalne miejsca na bagaż.
Pociąg kursowałby pomiędzy nową stacją w centrum, w pobliżu Old Post Office, a Terminalem 2 na O’Hare. Baterie byłyby doładowywane na obu końcowych stacjach.
„O’Hare Flyer połączy nasze światowej klasy centrum ze światowej klasy lotniskiem w 15 minut” – powiedział założyciel i dyrektor generalny projektu Dave Lundy. Jak dodał, celem jest stworzenie szybkiego, bezpiecznego i niezawodnego połączenia.
Pomysł szybkiego pociągu na O’Hare nie jest w Chicago nowy. Pierwsze poważne plany sięgają administracji burmistrza Richarda M. Daleya. Wtedy planowano stworzenie specjalnego terminalu pod kompleksem Block 37 w centrum.
Budowa podziemnej stacji rozpoczęła się w 2005 r., ale została wstrzymana w 2011 r. po znacznym przekroczeniu kosztów. Projekt był wówczas ukończony zaledwie w połowie. Na stacji, której rozmiary porównywano do boiska futbolowego, nigdy nie ułożono torów. Obiekt nie został również połączony z liniami CTA Red i Blue, pomiędzy którymi się znajduje.
Do pomysłu wrócił później burmistrz Rahm Emanuel. W 2018 r. jego administracja rozpoczęła współpracę z Elonem Muskiem i jego firmą The Boring Company.
Musk proponował budowę wartego około miliarda dolarów tunelu, którym autonomiczne pojazdy elektryczne miały przewozić pasażerów między centrum a O’Hare w około 12 minut. Początkowo mówił o futurystycznych pojazdach mieszczących do 16 pasażerów wraz z bagażami. Później w planach zastąpiono je zmodyfikowanymi samochodami Tesli.
Projekt od początku budził wątpliwości, między innymi ze względu na niesprawdzoną na taką skalę technologię. Po objęciu stanowiska burmistrza przez Lori Lightfoot w 2019 r. pomysł ostatecznie zarzucono.
Od tego czasu ekspresowe połączenie z O’Hare nie należało do priorytetów władz miasta. Krytycy kolejnych propozycji zwracają również uwagę, że lotnisko jest już połączone z centrum Chicago linią CTA Blue Line.
Twórcy O’Hare Flyer przekonują jednak, że ich projekt byłby czymś zupełnie innym – bezpośrednim, 15-minutowym połączeniem przeznaczonym przede wszystkim dla podróżnych udających się na lotnisko.
(tos)

