Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 27 sierpnia 2026 11:16
Reklama KD Market

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz w czwartek po południu został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz (L) doprowadzany do siedziby Prokuratury w Katowicach

Autor: PAP/Kasia Zaremba

Na pytanie dziennikarzy, czy czuje się ofiarą, Radosław Piesiewicz odpowiedział, że „bardzo dużą”. - Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - skomentował Piesiewicz.

Prokurator Generalny i szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował, że jeden z wątków, który badają śledczy dot. zegarka wartego 40 tys. euro, który Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

Jak zaznaczył szef MS, prokuratorzy przedstawią zarzuty i będą przesłuchiwać. Nie przesądził, czy skierowany zostanie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Piesiewicza.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Piesiewicza w czwartek rano. Został przewieziony do wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

Żurek we wtorek ocenił, że w śledztwie ws. Zondacrypto nastąpił przełom – zajmują się nią nowi prokuratorzy, którzy zdobyli nowe dowody, są też nowe osoby, które chcą współpracować ze śledczymi. Dodał, że pojawili się również nowi podejrzani.

Prokurator Generalny poinformował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy śledczy weryfikują informacje uzyskane w trakcie postępowania, które dot. możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: fundacji byłego Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, fundacji posła Przemysława Wiplera oraz „innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut”, Telewizji Republika i jej prezesa Tomasza Sakiewicza, „konferencji środowisk konserwatywnych CPAC”, działań podejmowanych przez osoby pomagające „zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu” oraz ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl Radosławowi Piesiewiczowi.

fot. PAP/Kasia Zaremba

O tym, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – poinformowali dziennikarze.

Postępowanie ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

3 sierpnia śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Ten zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. (PAP)

fot. PAP/Kasia Zaremba

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama