Do wypadku doszło około godz. 2.31 a.m. we wtorek, 8 września w rejonie 13000 South Indiana Avenue w dzielnicy West Pullman na południu Chicago. Według policji kierowca SUV-a stracił panowanie nad samochodem, uderzył w barierę, a następnie wpadł do rzeki Little Calumet. W samochodzie znajdowało się pięć dorosłych osób. Trzem z nich udało się bezpiecznie wydostać na brzeg.
24-letni mężczyzna został wyciągnięty z wody przez jednostkę wodną chicagowskiej policji. W stanie krytycznym przewieziono go do University of Chicago Medical Center, gdzie stwierdzono jego zgon.
Jedna z pasażerek we wtorek rano była zaginiona. Ratownicy i nurkowie prowadzili poszukiwania 26-letniej Ralphelle Howard, jednak z powodu ciemności i mętnej wody zostały one wstrzymane do świtu.
Rodzina i przyjaciele Howard zgromadzili się o świcie w pobliżu miejsca wypadku, czekając na informacje. Matka 26-latki powiedziała stacji ABC 7, że „liczy na cud”.
24-letni kierowca SUV został przewieziony do szpitala z urazem ręki i ramienia. Jego stan określono jako dobry. Policja ukarała go mandatem za niedostosowanie prędkości. Dwóch pozostałych pasażerów nie odniosło obrażeń.
Mieszkańcy okolicy twierdzą, że nie jest to pierwszy podobny wypadek w tym miejscu.
„Mieszkam tutaj od 13 lat i zdarzyło się to już kilka razy” – powiedział Albert Miller. Jego zdaniem w rejonie zakrętu i wiaduktu potrzebne jest lepsze oznakowanie, które ostrzegałoby kierowców.
(tos)

