Ich pojedynek trwał niemal cztery godziny 26 minut i zakończył się o godz. 3.33 czasu lokalnego. Nigdy wcześniej mecz nowojorskiej imprezy nie skończył się tak późno w nocy.
W końcówce zażartej batalii obaj zawodnicy sprawiali wrażenie, jakby chcieli dotrwać do tzw. super tie-breaka i rozstrzygnąć ją w rozgrywce do 10 punktów. Lepiej zaczął ją Amerykanin (3-1), ale kolejne cztery piłki padły łupem Hiszpana. Kluczowy był punkt Sheltona na 8:6 przy podaniu rywala, a mecz zamknął serwisem wygrywającym i asem.
- Żaden inny kort tenisowy, jak Arthur Ashe Stadium ani żadne inne miasto, jak Nowy Jork nie dają takiej energii. Dziękuję wszystkim za wsparcie i mam nadzieję, że siostra, która mi tak dzielnie kibicowała, nie ma na szóstą rano do pracy - powiedział Shelton po zakończeniu spotkania.
- Jestem wyczerpany, ale to była wojna. Carlos to jeden z największych mistrzów w naszej dyscyplinie. Z pewnością był to mecz, który sprawił mi najwięcej frajdy w całej karierze - dodał Amerykanin, który na 18 zakończył serię zwycięstw Hiszpana w pojedynkach wielkoszlemowych.
US Open był pierwszym od blisko pięciu miesięcy turniejem z udziałem 23-letniego Alcaraza. Z powodu kontuzji nadgarstka były lider światowego rankingu był zmuszony zrezygnować m.in. ze startu we French Open, Wimbledonie i północnoamerykańskich imprezach rangi ATP Masters 1000 na kortach twardych.
- Było blisko, naprawdę blisko. Dlatego nie jestem rozczarowany, że ostatecznie nie wygrałem. Opuszczam kort szczęśliwy i zdrowy, z uśmiechem na twarzy, a tego właśnie najbardziej ostatnio potrzebowałem - przyznał siedmiokrotny mistrz Wielkiego Szlema.
Z rok starszym Sheltonem, który w 2. rundzie wyeliminował Huberta Hurkacza, zmierzył się po raz czwarty i doznał pierwszej porażki.
Amerykanin trzeci raz zagra w wielkoszlemowym półfinale; wcześniej wystąpił w tej fazie w US Open 2023 i Australian Open 2025.
O pierwszy finał powalczy ze swoim rodakiem Francesem Tiafoe, który wcześniej we wtorek w trwającym jeszcze dłużej, bo cztery godziny i 39 minut, spotkaniu zwyciężył innego zawodniczka gospodarzy - Alexa Michelsena 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6 (10-6). (PAP)

