Rybakina wcześniej wygrała Wimbledon 2022 i Australian Open 2026. W Melbourne w finale również pokonała Sabalenkę.
To było 18. spotkanie tych zawodniczek i ósma wygrana Rybakiny. Przebieg sobotniego finału był bardzo podobny do ich australijskiej konfrontacji. Wówczas również Kazaszka wygrała pierwszego seta, drugi padł łupem Sabalenki, ale w trzecim znów lepsza była Rybakina.
Sabalenka i Rybakina to najlepiej serwujące obecnie tenisistki. Nie można więc było oczekiwać wielu przełamań i rzeczywiście obie imponowały podaniem, a szczególnie Kazaszka.
W pierwszym secie Rybakina nie dała się przełamać, choć skuteczność jej pierwszego podania wyniosła zaledwie 27 proc. Wszystko dlatego, że Sabalenka miała problem ze zdobywaniem punktów nawet przy drugim serwisie Rybakiny. Dla losów partii kluczowy okazał się gem piąty, w którym Kazaszka zdołała przełamać Białorusinkę.
W drugim secie walka gem za gem trwała do stanu 5:5. Następnie Sabalenka wyszła na 6:5, a później serwującą na doprowadzenie do tie-breaka Rybakinę w końcu zawiodło podanie.
Kazaszka na przegranego seta zareagowała w mistrzowskim stylu. Jej serwis w trzeciej partii był niemal bezbłędny. W swoich trzech pierwszych gemach serwisowych oddała Sabalence zaledwie jedną piłkę.
W dodatku z podaniem Białorusinki poradziła sobie dwukrotnie. Wygrywała 5:2 i dopiero gdy serwowała na zwycięstwo w meczu zadrżała jej nieco ręka. Popełniła w tym gemie dwa podwójne błędy serwisowe, ale drugą piłkę meczową wykorzystała 12. w tym spotkaniu asem.
- Trudno mi znaleźć teraz słowa. To był niesamowity turniej. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Tuż przed nim walczyłam z kontuzją i nagle wszystko zaczęło iść po mojej myśli - powiedziała Rybakina, która trofeum odebrała z rąk byłej rosyjskiej tenisistki Marii Szarapowej. Za zwycięstwo otrzymała 5,5 mln dolarów.
Zaledwie dziewięć dni przed startem US Open Rybakina skreczowała z powodu problemów ze ścięgnem Achillesa w ćwierćfinałowym meczu z Igą Świątek w Cincinnati.
- Chciałam zagrać lepiej i mam nadzieję, że za rok się uda - powiedziała Sabalenka z trudem powstrzymując łzy.
Białorusinka czwarty rok z rzędu grała w finale US Open. W 2023 przegrała z Amerykanką Coco Gauff, a potem dwie edycje wygrała.
Już przed finałem było jasne, że w poniedziałkowym notowaniu rankingu Rybakina zastąpi Sabalenkę na pierwszym miejscu. W sobotę odniosła 10. zwycięstwo w starciu z urzędującą liderką listy WTA. Sześć razy była nią Sabalenka, a czterokrotnie Świątek.
Wynik finału:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) - Aryna Sabalenka (Białoruś, 1) 6:4, 5:7, 6:2. (PAP)

