Polska – Łotwa 3:0 (25:17, 25:16, 25:16).
Polska: Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon - Jakub Popiwczak (libero) - Jan Firlej, Jakub Nowak, Kewin Sasak, Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk, Maksymilian Granieczny (libero).
Łotwa: Eduards Dudens, Gustavs Freimanis, Renars Jansons, Janis Medenis, Edvins Skruders, Kristaps Smits - Kaspars Kronbergs (libero) - Kristers Landzans, Tomass Silavs.
Polacy wcześniej zakończyli rywalizację w grupie B na pierwszym miejscu z bilansem czterech zwycięstw po 3:0 i jednej porażki 2:3 z Bułgarią. Łotwa natomiast w grupie D wygrała dwa mecze po 3:1 i doznała trzech porażek.
W sobotnim spotkaniu do wyjściowego składu biało-czerwonych wrócił przyjmujący Wilfredo Leon, który nie zagrał wcześniej w spotkaniu z Bułgarią z powodu lekkich kłopotów zdrowotnych.
Podopieczni trenera Grbicia byli zdecydowanymi faworytami tego starcia i już na początku przy serwisie Szymona Jakubiszaka potwierdzili, że są zespołem o wiele lepszym od Łotyszy (7:2). Efektowne bloki Polaków powiększyły dystans (12:5), a gdy kolejny pojedynczy blok zanotował Bartłomiej Lemański, było już 18:9. Seta zakończył Tomass Silavs zepsutą zagrywką (25:17).
Druga partia była początkowo o wiele bardziej wyrównana od pierwszej (8:8). Gdy w polu serwisowym pojawił się Leon biało-czerwoni objęli jednak prowadzenie 11:8, a akcje Tomasza Fornala i Lemańskiego powiększyły przewagę (14:9). Zespół trenera Grbicia do końca tej odsłony kontrolował wydarzenia na boisku, a ostatni punkt padł po ataku Fornala (25:16).
W trzecim secie trener Grbić dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie, na boisku pojawili się m.in. Kamil Semeniuk za Leona i Jakub Nowak za Lemańskiego. Podobnie jak w drugiej partii, po kilku wyrównanych akcjach Polacy objęli prowadzenie 10:7 po asie serwisowym Jakubiszaka. Stopniowo powiększali przewagę, która po asie Lemańskiego i kontrze Fornala wynosiła sześć punktów (18:12). Finalnie biało-czerwoni triumfowali 25:16 po kolejnym skutecznym bloku.
Najlepszym zawodnikiem meczu po stronie liderów światowego rankingu był Fornal - zdobył 19 punktów.
Ćwierćfinał, w którym Polacy zmierzą się z Bułgarią lub Niemcami, zaplanowano w Sofii na wtorek.
Podopieczni trenera Grbicia to jeden z głównych faworytów tegorocznej edycji europejskiego czempionatu, nie tylko bowiem bronią tytułu, ale przystępują do rozgrywek jako aktualni zwycięzcy Ligi Narodów. W podobnej sytuacji byli trzy lata temu - najpierw wygrali LN, a dwa miesiące później drugi raz w historii zostali mistrzami Europy.
Współorganizatorami tegorocznego turnieju są Finlandia, Rumunia, Bułgaria, gdzie w Sofii fazę pucharową do ćwierćfinałów będą rozgrywać biało-czerwoni, oraz Włochy, które - w Mediolanie - gościć będą decydujące spotkania.(PAP)

